Browsing Tag:

szakszuka

Szakszuka

Szakszuka, czyli bałagan. W sumie jest to potrawa do której możecie wrzucić wszystko co wam się podoba. Oczywiście ta klasyczna to pomidory, cebula, kumin, jajka i papryka. Ale żeby mnie się nie znudziło wielokrotnie robię sobie własnie bałagan na patelni. Czasem dorzucam fasolę, czasem, szpinak czy ser. Innym razem zupelnie łamiąc zasady koszerności tej potrawy przygotowuję ją na kiełbasce (najlepiej wychodzi na śląskiej) i pozwalam sobie poszaleć. Wy też sobie pozwólcie. A jeśli nie macie pomysłu, to zapraszam na kompilację różnych szakszuk: (kliknij w nazwę lub zdjęcie)

Klasyczna 

 

Z brokułami i fetą 

 

Z cieciorką i szpinakiem 

 

Z kalafiorem 

 

Śniadanie w Krakowie: Bal

Póki jeszcze słońce wstaje wcześnie warto wybrać się w Krakowie na dobre śniadanie. Zabłocie zaprasza dość industrialną architekturą i ciekawymi lokalami, gdzie możemy pożywić się nie tylko z rana. Bal, ukryty w dziedzińcu oferuje pyszne śniadania i dobrą kawę. Możemy zjeść oczywiście nieśmiertelną szakszukę, jajka w koszulkach, menemen – czyli jajecznice z pomidorami w tureckim stylu. Dla większych głodomorów zestawy złożone z bajgli, warzyw i past, humusów lub pasztetów.

Dla tych, którzy jeszcze nie dotarli do domu z nocnego szaleństwa lokal oferuje drinki śniadaniowe jak na przykład Krwawą Marry. Bal jest duży, śmiało więc znajdziecie tam miejsce na posiłek we dwoje jak i w dwudziestoosobowej gromadzie.

Ceny od 8-30 złotych za śniadanie, w zależności od tego jak głodni jesteście. Osobiście skosztowałam 3 porcje razem z niezastąpioną Sajko i Dżargsem, które towarzyszły w pałaszowaniu smakowitości. Wszystko na relaksie, powoli, bez pośpiechu i z uśmiechem na ustach. Da się! Dobrego dnia!

 

 

Szakszuka z brokułami i fetą

Jak już wiecie szakuszkę mogę jeść na śniadanie, obiad, podwieczorek kolację i podjadać ją ciemną nocą. Idealne jest w niej to, że za każdym razem może smakować inaczej. Wystarczy tylko dodać lub zmienić jakiś składnik. Nie może być prościej a jednoczaśnie nadal tak pysznie!
Składniki:
2 pomidory
2 czerowne papryki
1 cebula
0,5 szklanki brokułowych różyczek
1 łyżka pokruszonego sera feta
1 łyżka kuminu
1 łyżeczka papryki ostrej
3 jajka
2 łyżki posiekanej pietruszki
sól
pieprz
2 łyżki oleju
Cebulę kroimy w cienkie plasterki, paprykę kroimy w paski. Pomidory obieramy ze skórek (możn zalać wrzątkiem, żeby szybciej odchodziła od pomidora) Na patelni rozgrzewamy olej i wrzucamy cebulę i szklimy ją dodając kumin, paprykę ostrą oraz pomidory i papryki. Dusimy na lekkim ogniu aż pomidory zupełnie się rozgotują. Doprawiamy do smaku solą i pieprzem. Dodajemy brokuły i mieszamy wszystko podgrzewając około dwie minuty. Dodajemy posiekaną pietruszkę.
Za pomocą łyżki robimy dziury w paprykach i wbijamy do nich jajka lekko soląc. Zakrywamy patelnię pokrywką i zapiekamy jajka 2-4 minuty w zależności od tego jaką konsystencję jajka lubimy. Zdejmujemy patelnię z ognia i posypujemy wszystko serem feta.
Smacznego!

Szakszuka

Nie wiem ile lat minęło od momentu, gdy po raz pierwszy, na barce, w przeogromnym upale i tłumie ludzi zgromadzonych na warsztatach skosztowałam szakszuki. Ale do dziś pamiętam, jak bardzo zachwycił mnie zapach kuminu wrzuconego na rogrzany olej i jak bardzo posmakował mi pomysł na takie śniadanie.
Dziś, skoro nie muszę aż do wtorku pojawiać się w pracy nadszedł czas na spokojne przygotowanie szakszuki. I kiedy zobaczyłam ile mi jej wyszło, przeraziłam się, że nie będę w stanie jej zjeść….a teraz myślę o zrobieniu dokładki.
Składniki
0,5 zielonej papryki
0,5 czerownej papryki
4 pomidory (niewielkie)
4 ząbki czosnku
1 łyżka mielonego kuminu
0,5 łyżki papryki ostrej mielonej
1 cebula
2 łyżki oleju
natka pietruszki
sól
pieprz
2 jajka
Składniki na jednego głodomora lub dwoje ludzi z umiejętnością opanowania się przed ciągłym jedzeniem!
Cebulę kroimy w półplasterki. Paprykę w kostkę, mniejszą lub większą, według uznania (mniejsza szybciej zmięknie, ale ja lubię większe kawałki). Pomidory kroimy w dużą kostkę.
Na rozgrzanej patelni dodajemy olej. Dodajemy kumin i paprykę i delikatnie mieszamy uważając, by nie przypalić przypraw. Dodajemy cebbulę i mieszamy razem z ziołami. Na patelnię nakładamy pomidory, paprykę i wgniatamy czosnek (można go dodać nawet więcej)
Przykrywamy patelnię na około 10 minut, co jakiś czas mieszając by warzywa nie przywarły nam do dna. Kiedy warzywa zmiękną doprawiamy solą i pieprzem, dodajemy posiekaną natkę pietruszki. Na koniec odgarniamy delikatnie warzywa i w powstałe dziury wbijamy jajka. Przysmażamy jeszcze przez chwilę, aż białka się zetną.

Smacznego!