Browsing Tag:

śniadanie

Sałatka z ciecierzycą

Proste znaczy smaczne. A najsmaczniejsze to takie, które też łatwo się robi. A najłatwiej robi się sałatki z tego, co czai się w lodówce. Idealne na śniadanie, drugie śniadanie, dodatek do ziemników, kolację. W zasadzie, co wrzucicie będzie dobre. Poszalejcie!

Składniki:

na jedną porcję

4 liście sałaty rzymskiej

3 łyżki ciecierzycy z puszki

5 listków mięty

2 łyżki soku z cytryny

4 pomidory suszone

pół małej czerwonej cebuli

sól i pieprz do smaku

Miętę drobno siekamy i dodajemy do ciecierzycy tak samo jak sok z cytryny, posiekaną bardzo drobno cebulę, posiekane pomidory. Wszystko doprawiamy solą i pieprzem. Liście sałaty rozrywamy na mniejsze kawałki. Wszystkie składniki wykładamy na talerz. I jemy 🙂

Smacznego!

English Breakfast – dekonstrukcja

Macie ochotę na brytyjskie śniadanie, ale trochę w innej odsłonie? Może by tak wykorzystać zrobione na patelni bułki i wcisnąć w nie te wszystkie super śniadaniowe składniki? Powiem Wam, że ten pomysł to petarda. Jedna taka buła i eneria na pół dnia zapewniona. No dobra, o ile jesteście mną. Jak lubicie pojeść większe porcje, to przecież tych bułek możecie naprodukować więcej!

Składniki:

na 1 porcję

1 bułka

2 plastry boczku

5 plasterków kiełbasy

2 pieczarki

1 jajko kurze

1 jajko przepiórcze

1 łyżka fasoli w pomidorach z puszki

1 łyżka mąki ziemniaczanej

1 liść sałaty

odrobina musztardy

sól i pieprz

Fasolę przesypujemy do miski, tak by nie było z nią za dużo sosu pomidorowego. Dodajemy sól i pieprz, jajko przepiórcze  i mąkę ziemniaczaną. Mieszamy wszystko razem.

Na patelni opiekamy kiełbasę i boczek. Na tłuszczu które się z nich wytoczy, opiekamy pokrojone pieczarki. Wszystko delitkanie pieprzymy i zdejmujemy z patelni. Na tłuszcz (jeśli go nie ma możemy dodać odrobinę oleju) nakładamy fasolę i formujemy mały placuszek, opiekając go z każdej strony przez 2 minuty. Robimy jajko sadzone

Bułkę przekrawamy na pół, smarujemy obie części musztardą, nakładamy sałatę, placek z fasoli, jajko, boczek i pieczarki. Przykrywamy drugą częścią bułki.

Smacznego!

Bułeczki śniadaniowe

Kiedy chodzi o wypiek pieczywa, ufam tylko niewielu ludziom na tym świecie. Jedną z nich jest niewątpliwie Paul Hollywood, dzięki któremu zrobiłam…bułki na patelni. Nie sądziłam, że coś takiego jest możliwe, ale jednak udało się. I wiecie co? Były one proste, pyszne i zdecydowanie mogę je polecić do samodzielnego wykonania.

Składniki:

na 8 bułek

300 g mąki pszennej

7 g suchych drożdży

170 ml mleka

20 gramów masła

1 jajko – roztrzepane

szczypta soli

szczypta cukru

łyżka oleju

Mąkę przesiewamy do miski, dodajemy drożdże, jajko, masło, sól i cukier i dolewając mleko powoli mieszamy składniki ugniatając ciasto. Kiedy będzie gotowe, drugą miskę naoliwiamy i wkładamy do niej gotowe ciasto i przykrywamy na godzinę w ciepłym miejscu. Ciasto powinno urosnąć dwukrotnie.

 

Po tym czasie wykładamy je na podsypaną mąką stolnicę i rozwałkowujemy ciasto na grubośc około 2 cm. Wykrawamy z niego 8 bułek i przykrywamy ścierką do wyrośnięcia zostawiając je na około godzinę.

Na patelni rozgrzewamy niewielką ilość oleju. Na niewielkim ogniu, tak by olej sie nie spalił przypiekamy bułki (najlepiej nie wszystkie na raz, chyba że patelnia jest duża) po około 6 minut na jedną stronę. Po upieczeniu studzimy.

Smacznego!

 

Śniadanie: Pikantna fasola

Jeśli macie ochotę urozmaicić sobie trochę śniadania i na waszym stole wylądowały na przykład smażone kiełbaski to idealnie dopasuje się do nich fasola. Wystarczy kilka składników i odrobina cierpliwości. Czyli to wszystko co jest Wam potrzebne nie tylko w kuchni, ale też w życiu.

Porcja starczy dla 4-6 osób

Składniki:

150 g boczku wędzonego

2 łyżeczki brązowego cukru

1 puszka pomidorów

1 puszka białej fasoli

0,5 czerwonej cebuli

1 łyżeczka chilli

3 ząbki czosnu

2 łyżki octu jabłkowego

1 łyżka sosu worcester

sól i pieprz

Na patelni rozgrzewamy posiekany w drobną kostkę boczek. Dodajemy posiekaną drobno cebulę i cukier. Wlewamy sos worcester i ocet jabłkowy.  Mieszamy wszystko dokładnie, aż z boczku wytoczy się odrobina tłuszczu. Dodajemy pomidory, przecedzoną z zalewy fasolę.

Mieszamy i dusimy na lekki ogniu dodają chilli, zmiażdżone ząbki czosnku. Doprawiamy solą i pieprzem. Podajemy gorące do śniadania!

Smacznego!

Pasta z bobu

Są podobno ludzie, na których bób nie robi wrażnia. Myślę, że to dlatego, że nigdy nie jedli wyśmienitej pasty, zrobionej z tych niewielkich zielonych fasolek. A jak już zrobicie sobie ten smakołyk, to możecie go nie tylko położyć na kanapkę, ale także nafaszerować nim pierogi. Gorąco polecam. Zajadajmy się bobem wszyscy.

Składniki:

400 g ugotowanego bobu

6 listków mięty

3 łyżki oliwy z oliwek

sól i pieprz

Ugotowany bób obieramy z łupek. Miętę siekamy, Wszystko dokładnie blendujemy z dodatkiem oliwy. Doprawiamy solą i pieprzem. Proste.

Idzcie i róbcie pastę z bobu. Smacznego!

Śniadanie w Krakowie: Bar Wschód

Jak mówi reklama: bo smaków jak liter trzeba się nauczyć. Zdecydowanie to zdanie pasuje do śniadania jakie oferuje Bar Wschód w Krakowie. Wszystko tam jest inaczej i chociaż możecie zjeść różne wersje pierwszego posiłku dnia, to smak zdecydowanie Was zaskoczy. Razem z Dżargsem wybrałyśmy się na eksplorowanie tego przybytku bladym świtem i można powiedzieć że tego nie nie podróżowałyśmy po Krakowe ale po Świrowie, ponieważ na każdym kroku spotykały nas przygody i dziwni ludzie. Od tramwajów zmieniających trasę, poprzez moje roztargnienie i zapomnienie o przesiadce,  przez ludzi zombie krążących po Kazimierzu, różnej maści hipsterów, wariatów mówiących do siebie po zgubienie Miodowej 4 i pasażu. W końcu udało się nam dotrzeć na miejscie i chociaż wpadłyśmy w konsternację widząc na drzwiach, że lokal otworzy się dopiero o 13, uśmiechająca się z wnętrza Pani zachęciła nas do naciśnięcia klamki i wejścia do środka.

Krótkie spojrzenie na menu i ja już wiedziałam, że zamówię wschodnią wersję brytyjskiego śniadania. Dżargs zdecydowała się tymczasem na francuskie naleśniki. Nie mogłyśmy też przejść obojętnie obok nazwy hot-doga Ma-dziorka. Do tego kawa i kakao.

Po chwili na nasz stół wjechały talerze. A na nim poza tradycyjym jajkiem i kiełbaską karkówka charsiu, grzyby shitake, świeże enoki, fasolka w koreańskiej paście gochujang. Przed moją kulinarną towarzyszką natomiast stanęły dwa naleśniki, pikle ze świeżych ananasów z tajską bazylią oraz śmietanka kokosowa.

Na dokładkę hot dog z chili majo, sosem hoisin, azjatyckimi piklami i świeżą kolendrą.

Muszę się przyznać, że trochę miałam lęk przed skosztowaniem tego wszystkiego, szczególnie fasolka okazała się być największym smakowym odkryciem. I chociaż dania były niewielkie, zdecydowanie wystarczyły na poranne śniadanko i kulinarne doznania. Teraz trzeba będzie przejść się tam na obiad i kolację. Wiadomo! Do tej samej rzeki się nie wchodzi, ale do lokai w Krakowie warto!

 

Sabich

Nie musisz jechać aż do Izraela żeby zjeść sobie pszyną kanapkę dostępną na ulicach tamtego państwa. Jeśli tylko masz pod ręką kilka składników i dużą wyobraźnię, śniadanie będzie pyszne i sycące. Jeśli przygotowałeś sobie kulaczki z cukinii według TEGO przepisu, lub zrobiłeś Falafel, który znajdziesz TUTAJ, to już niewiele potrzeba Ci do szczęścia:

Składniki:

 3 falafele lub 3 kuleczki z cukinii

1 mała papryczka słodka

1 mały ogórek kiszony

1 bułka

1 łyżeczka pokruszonego sera feta

5 listków szpinaku

szczypta siekanego szczypiorku

2 łyżki hummusu (przepis)

1 jajko

sól pieprz

Bułkę przekrawamy na pół i smarujemy obie części hummusem. Na jednej stronie układamy szpinak i pokrojone jajko, na drugiej układamy pokrojoną cienko papryczkę i ogórek kiszony. Wszystko doprawiamy solą i pieprzem. Na wierzch układamy cukinię lub falafel i zamykamy bułkę. Bok obsypujemy fetą i szczypiorkiem.

Smacznego!

Śniadanie w Krakowie: Handelek

Moją ulubioną czynnością dnia jak wszycy wiemy jest jedzenie. Oczywiście najlepsza część, to kosztowanie nowych smaków. Najlepiej udaje się to na wycieczkach do innych krajów, bo mam wrażenie że w Polsce zjadłam już wszystko. Ale oczywiście nie jest to prawdą. Bo nawet Kraków, w którym mieszkam od kilkunastu lat odkrywa co chwilę przede mną nowe kulinarne doznania. Łatwo więc jest mnie namówić na wyprawę do lokalu, w którym jeszcze nie byłam.

Tym razem z niezawodną Anią zwaną Dżargsem udałyśmy się na ulicę św. Filipa do uroczego miejsca o nazwie Handelek. Już od progu zostałyśmy rozborojone cudnymi nazwami śniadaniowych zestawów takich jak: krakowskie huncwoty, słodkie nafutrowanie się czy po krakosku. Wybrałyśmy opcję śniadaniową dla dwóch osób i po paru minutach oczekiwania na nasz stół wjechało pieczywo z krakowskimi obwarzankami w towarzystwie trzech past kanapkowych: z buraka, pasztetu i jajek. Do tego słodka chałka z masą bananową z migdałami i aromatyczna kawa z mlekiem. Nie zabrakło także kiełbasy krakowskiej oraz przepysznej sałatki z mortadelą i piwem.

Chociaż porcje nie wyglądały na duże, ledwie poradziłyśmy sobie z tą śniadaniową obfitością. Na dobicie zamówiłam sobie drugą kawę, natomiast Ania sięgnęła po sok gruszkowy.

W menu Handelka znajdziecie także inne pasty do kanapek, oscypki, kiełbaski oraz sałatki a także opcje luchowe (które pewnie wkrótce przetestujemy) oraz desery. Lokal nie jest za duży, ale z powodzeniem zmieścicie się tam w gronie przyjaciół. Jeśli dobrze rozejrzycie się, znajdziecie na ścianach słowniczek gwary krakoskiej oraz cudne czarno-białe zdjęcia miasta. Urocza atmosfera lokalu pozawala rozsiąść się i jeść. Gdyby tylko żołądki były większe pewnie skusiłybyśmy się na dokładkę, ale przynajmniej teraz mamy powód żeby tam wrócić.

Dzięki Ania za towarzystwo w ten zimny poranek. A czytających zapraszam do Krakowa na pyszne śniadania!

 

Kanapka z serem brie

Fuzja francusko polska jako propozycja na śniadanie, kolację i przekąskę. Lub na wszystko na raz. Nawet na nocne podjadanie, o ile chce wam się w środku nocy brudzić patelnię. Jakąkolwiek jednak porę nie wybierzecie, ta pyszna kanapka będzie wam smakowała i nasyci was na kilka dobrych chwil.

Składniki:

2 kromki chleba

4 plasterki sera brie

2 plasterki bekonu

1 mały ogórek kiszony

pieprz

3 łyżki masła

Na patelni przysmażamy z obu stron boczek. Na kromkach chleba układamy po równo ser i delikatnie go wgniatamy w chleb za pomocą noża. Układamy na nim upieczony boczek i pokrojony w wąskie plasterki ogórek kiszony. Doprawiamy delikatnie pieprzem.

Na patelni rozgrzewamy masło. Kromki chleba składamy ze sobą i kładziemy na rozgrzanym maśle. Za pomocą szpatułki dociskamy kanapkę do powierzchni patelni przez około minutę. Obracamy kanapke i przypiekamy z drugiej strony. Jemy na ciepło.

Smacznego!

Placuszki śniadaniowe

Jeśli kupisz sobie książkę kucharską Paula Hollywooda, za tak niską cenę jak mnie udało się upolować, to przygotowanie przepisów z jej stron było tylko kwestią czasu. Dokładnie trzy dni czekała ta publikacja na rozpoczęcie działań w kuchni. Na pierwszy ogień poszło ciasto jabłkowe, które niestety skończyło jako dość płaska wersja słodkości. Ale ponieważ ja tak łatwo się nie poddaję, postanowiłam że ciasto powótrzę w innym terminie, a tymczasem wezmę się za coś na śniadanie. Tak powstały pyszne placuszki na drożdżach.

 

Składniki:

175 g mąki chlebowej

175 g mąki tortowej

14 gramów suszonych drożdży

350 ml mleka

1 łyżeczka drobnego cukru

1 łyżeczka soli

1/2 łyżeczki sody oczyszczonej

150 ml ciepłej wody

olej

miód, czekolada lub owoce do podania

Mąki mieszamy ze sobą i z drożdżami. Mleko podgrzewamy razem z cukrem, aż się rozpuści. Dodajemy do mąki i mieszamy przez 3-4 minuty drewnianą łyżką. Odstawiamy pod przykryciem w ciepłe miejce na mniej więcej godzinę aż ciasto wyrośnie. Po tym czasie w ciepłej wodzie rozpuszczamy sól i sodę i dolewamy do ciasta. Znów przykrywamy i odstawiamy na 20 minut.

Rozgrzewamy patelnię i smarujemy olejem za pomocą pędzelka. Ciasto mieszamy łyżką żeby dokładnie połączyło się z wodą. Nakładamy na patelnię po dwie łyżki na jeden placek. Smażymy po 2 minuty na każdą stronę. Za każdym razem gdy ściagamy placuszki, smarujemy patelnię olejem.

 

Smacznego!

 

Przepis pochodzi z książki Paul Hollywood: British Baking – Wyd. Bloomsbury