Browsing Tag:

śliwki

Ciasto ze śliwkami

Śliwki są zawsze dobrym rozwiązaniem na deser. A najlepiej, jeśli wsadzimy je w drożdżowe ciasto. Wtedy smakują najlepiej. O ile oczywiście powtrzymamy się przed zjedzeniem owoców zanim wyrośnie ciasto.

 

Składniki:

7g suchych drożdży

1 szklanka ciepłej wody

1.5 szklanki mąki pszennej

1 szklanka cukru pudru

1 jajko

4 łyżki masła

8 śliwek

masło do posmarowania + bułka tarta

Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni. Foremkę 20×20 smarujemy masłem i obsypujemy bułką tartą.

Drożdże rozpuszczamy w ciepłej wodzie i przykrywamy w miseczce odstawiając w ciepłe miejce aż zaczyn wyrośnie. Przesiewamy mąkę i cukier puder. Dodajemy jajko, masło i dokładając zaczyn wyrabiamy ciasto przez około 10 minut. Zostawiamy pod przykryciem w ciepłym miejscu aż wyrośnie.

 

Owoce myjemy i kroimy w ósemki. Ciasto wkładamy do formy i docieskamy żeby rónomiernie ułożyło się do brzegów. Układamy na nim owoce i zapiekamy przez 35-40 minut.

Smacznego!

 

Tarta ze śliwkami

Pamiętaj, że wszystko można zacząć od nowa. Jutro jest zawsze świeże i wolne od błędów – Ania z Zielonego Wzgórza

Od dawna nosiło mnie zrobienie ciasta w stylu tej rudej panny z Avonlea, jednak postanowiłam nie iśc jej śladem i dodać do tarty mąki. Niewątpliwie pomogło to w utworzeniu dobrego ciasta, które i Wam polecam. A przecież śliwki teraz są wszędzie, więc warto zjadać je na deser.

Składniki:

2 szklanki mąki

0,5 szklanki wody

4 łyżki masła

szczypta soli

2 łyżki cukru pudru

10 śliwek pokrojonych w ćwiartki

1 łyżka syropu klonowego

1 jajko do posmarowania

Mąkę przesiewamy, dodajemy cukier, masło i sól i dodając wody zagniatamy ciasto. Rozwałkowujemy je i układamy spód na foremce do tarty (moja ma 15cm średnicy). Widelcem robimy dziury w dnie i pieczemy ciasto w temperaturze 180 stopni przez około 15 minut. Resztę ciasta zostawiamy na ozdobienie wierzchu

W tym czasie myjemy śliwki i kroimy je w ćwiarki lub mniejsze kawałki. Polewamy je syropem klonowym i mieszmy by dokładnie się nim obtoczyły.

Resztę ciasta rozwałkowujemy i wycinamy wzór do ozdobienia wierzchu według uznania. Owoce układmy na podpieczonym dnie. Układamy wierzch i smarujemy go rostrzepanym jajkiem. Pieczemy przez kolejne 25 minut (do zarumienienia się ciasta) w temperaturze 180 stopni.

 

Smacznego!

Placek ze śliwkami

Pada. Na szczęście, bo jestem fanką deszczu i miłośniczką umiarkowanych temperatur. A poza tym co może być lepszego od niedzieli w którą bezkarnie mogę wylegiwać się w łóżku i czytać książki, bo pogoda taka, że psa byś na zewnątrz nie wypuścił. Ale nie samym leżeniem żyje człowiek, czasem trzeba wstać i upiec ciasto, albo coś podobnego. Skoro ja nie mieszczę się w ramy tego świata, to i moje ciasta nie mieszczą się w ramach foremek.
Składniki:
1,5 szklanki mąki pszennej
25 g drożdży świeżych
0,5 szklanki cukru pudru
1 jajko
4 łyżki oleju
6-7 śliwek
0,5 szklanki wody
2 łyżki cukru
cukier puder do posypania
Drożdże zalewamy ciepłą wodą i czekamy, aż wyrośnie zaczyn przykrywając je i odstawiając w ciepłe miejsce. Do miski przesypujemy mąkę, cukier puder. Mieszamy i dodajemy jajko, olej oraz wyrośnięty zaczyn. Wyrabiamy ciasto przez minimum 8 minut i odstawiamy pod przykryciem na około godzinę.
Śliwki myjemy i kroimy w ćwiartki. Gotowe ciasto rozwałkowujemy na blaszce do pieczenia formując kształt pizzy. Układamy na nim owoce i posypujemy cukrem. Pieczemy przez 30 minut w temperaturze 180 stopni.
Kiedy ciasto wystygnie, pospujemy cukrem pudrem i kroimy na dwolne kawałki, lub zjadamy w całości. Ot bo czemu nie?
Smacznego!