Browsing Tag:

sałatka

Mejadra

Przepis petarda. To jest tak aromatyczne danie, że jeśli tylko lubicie ciekawy miks przypraw i aromaty nie z tej ziemi, to mejadra przypadnie Wam zdecydowanie do gustu. Sprawdzi się idealnie jako dodatek do obiadów jak i osobna forma sałatki. Tylko że na ciepło.

Składniki:

200 g zielonej soczewicy

4 duże cebule

3 łyżki mąki pszennej

1.5 łyżeczki nasion kolendry

0.5 łyżeczki mielonej kurkumy

1.5 łyżeczki mielonego ziela angielskiego

1.5 łyżeczki mielonego cynamonu

1 łyżeczka cukru

300 ml wody

olej

sól i pieprz

Soczewicę gotujemy w lekko osolonej wodzie około 15 minut tak by była miękka, lecz lekko chrupała pod zębami. Po ugotowaniu odcedzamy ją i odstawiamy. Ryż gotujemy do miękkości w lekko osolonej wodzie i odcedzamy.
Cebulę kroimy w cienkie plasterki i wrzucamy ją do miski. Dodajemy odrobinę soli i mąkę i mieszamy dokładnie by mąka oblebiła cebulę. Na patelni rozgrzewamy olej i smażymy cebulę do delikatnego zrumienienia się.
Gotową cebulę odkładamy na papierowy ręcznik by odciekła z nadmiaru tłuszczu.
Na suchej patelni, prażymy ziarna kolendry uważając by ich nie spalić (przez około minutę). Dodajemy 2 łyżki oleju, kurkumę, ziele angielskie, cynamon, cukier, pół łyżeczki soli i dużo czarnego pieprzu. Dodajemy ugotowany ryż i zalewamy wszystko wodą. Dusimy na małym ogniu by woda lekko odparowała.
Na koniec gotowania dodajemy ugotowaną wcześniej soczewicę i zdejmujemy wszystko z ognia. Do gotowego dania dodajemy cebulę.
Przepis pochodzi z książki Jerozolima, Yotam Ottolenghi, Sami Tamimi – Wyd. Filo

Sałatka „wszystko”

Są takie dni, kiedy po prostu do miski wrzucasz wszystko co nawinie Ci się pod rękę. Goście nieśpiesznie zmierzali do mojego domu, a że niedziela obfitowała w zamknięte sklepy, musiałam radzić sobie zasobami lodówki. I szafki. Z tej drugiej sięgnęłam po kaszę pęczak. I chociaż potem uznałam ugotowany produkt za nie do końca pasujący do sałatki, ostatecznie dodałam go do sałatki. Mieszanie smaków i dodawanie kolejnych składników to już była czysta przyjemnośc. Mam nadzieje, że tak samo duża jak zjedzenie tego improwizowanego posiłku.

Składniki:

150 g liści sałaty

100 g ugotowanej kaszy pęczak

300 g ugotowanej ciecierzycy

2 ogórki kiszone

2 łyżeczki posiekanych kaparów

5 dużych suszonych pomidorów

1 mała cebyla czerowna

2 łyżki startego parmezanu

oliwa

sól i pieprz

Wszystkie warzywa kroimy w kostkę, mniej lub bardziej drobną (w tej sałatce dozwolona jest beztroska) W misce umieszczamy sałatę, dodajemy pokrojone warzywa oraz cieciorkę kaszę pęczak i kapary. Wszyskto zalewamy około 3 łyżkami oliwy. Na koniec dokładamy starty parmezan i wszystko mieszamy dokładnie. Doprawiamy solą i pieprzem.

Smacznego!

 

Sałatka z pieczonego kalafiora z jajkiem

Nie wiem jak u Was, ale ja z początkiem wiosny chętnie sięgam po sałatki robione z warzyw. Przypomniałam sobie właśnie przepis na pysznego pieczonego kalafiora. A gdyby tak do niego dołożyć jajko i zrobić z tego dania lunch?

Składniki:

1 mały kalafior

1 łyżka przyprawy curry

1 łyżeczka kurkumy

3 łyżki oleju

3 łyżki siekanej natki pietruszki

1/3 łyżeczki soli

1/3 łyżeczki pieprzu mielonego

szczypta ostrej papryki

2 łyżki octu winnego białego

1 jajko

1 łyżka masła

Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni.

Kalafior dzielimy na małe różyczki i wrzucamy do miski. Dodajemy olej oraz wszystkie przyprawy i dokładnie mieszamy. Wykładamy kalafior na blachę pokrytą papierem do pieczenia i zapiekamy przez około 20-30 min. Lekko studzimy. Dodajemy posiekaną pietruszkę i ocet winny i wszystko mieszamy.

Jajko smażymy na rozgrzanym maśle, delikatnie soląc i dodając pieprzu. Układamy gotowe jajko na kalafiorze.

Smacznego!

Sałatka z gorgonzolą, szpinakiem i winogronami

Karnawał to podobno czas imprez i podjadania. Ale może to jednak zima i długie wieczory sprawiają, że częściej zaglądamy do lodówki i wyciągamy z niej rzeczy, by zajadać pyszności oglądając kolejne seriale. Dlatego zaproponuję wam coś pysznego i ciekawego zarazem. Sałatka, którą zrobicie raz dwa. No i do niej jak i do filmu idealnie będzie pasowało wino. Miłego i smacznego.

Składniki:

200 g młodego szpinaku

1 kiść czerwonych winogron

70 g sera gorgonzola

200 g orzechów włoskich

3/4 szklanki oliwy z oliwek

1/4 szklanki octu balsamicznego

2 łyżki miodu

2 ząbki czosnku – drobno posiekanego

sól i pieprz

Oliwę mieszamy z octem, miodem i dodajemy do niej czosnek. Doprawiamy solą i pieprzem. Do miski wrzucamy szpinak i pokrojone w połówki winogrona. Ser kruszymy na wierzch i dodajemy posiekanych orzechów włoskich. Wszystko polewamy sosem i mieszamy.

Smacznego!

 

 

Sałatka tabbouleh

Każdy z nas przeszukując internet w poszukiwniu sałtaki patrzy na jedną podstawową rzecz: żeby przygotowywało się ją szybko i sprawnie. Do takich przepisów zdecydowanie należeć będzie sałatka tabbouleh, która w zasadzie sama się robi. No dobra trochę trzeba pokroić warzyw. Ale i tak jest szybko. I prosto

Składniki:

1 szklanka kuskusu

2 łyżki siekanej natki pietruszki

1 mała cebula

2 pomidory

1 mały zielony ogórek

1 łyżka pestek granatu

2 łyżki oliwy

2 łyżki soku z cytryny

1 łyżka posiekanej mięty

sól

pieprz

Kuskus wsypujemy do miski, pomidory obieramy ze skórki tak samo jak ogórka i kroimy na małe kawałki. Wszystko mieszamy z kuskusem. Dodajemy drobno posiekaną natkę pietruszki, posiakaną cebulę i miętę. Kuskus będzie nasiąkał sokiem z warzyw. Na koniec dodajemy sok z cytryny, oliwę i doprawiamy wszystko solą i pieprzem do smaku. Posypujemy pestkami granatu.

Sałatka najlepiej smakuje po paru godzinach, kiedy wszystkie składniki dokładnie się z sobą połączą.

Smacznego!

Sałatka z pieczonego kalafiora z granatem

Kiedy ma się w głowie przynajmniej sto pomysłów na kolejne dania i ciastka, trudno jest zmobilizować się, żeby gotować z książek kulinarych. Jednak warto po nie sięgać i odkrywać takie smaczki jak ta sałatka zkalafiora. Pierwszy raz zrobiłam ją na Sylwestra i przekonała mnie do tego stopnia, że dziś postanowiłam ją powtórzyć. Obłedny smak, który utrzymuje się w moich wspomieniach już  tydzień. To jest przepis konieczny do wykonania nie tylko na karnawałowe domówki, ale sprawdzi się również jako dodatek do mięsa na obiad.

Przepis, lekko zmodyfikowany przeze mnie pochodzi z książki Yotam Ottolenghi „Jerozolima”

 

Składniki:

1 kalafior

2 łodygi selera naciowego

4 łyżki orzechów (ja użyłam mieszanki)

1 łyżeczka mielonego ziela angielskiego

5 łyżek oliwy

1 łyżka mielonego cynamonu

1,5 łyżki syropu klonowego

0,5 szklanki ziaren granatu

1 łyżka posiekanej natki pietruszki

Piekarnik nagrzewamy do 220 stopni

Kalafior dzielimy na małe różyczki, seler kroimy skośnie na kawałki o grubości połowy centymetra. Wszystko wrzucamy do miski, zalewamy warzywa oliwą, dodajemy cynamon oraz ziele angielskie i dokładnie mieszamy. Na blaszce do pieczenia układamy papier i wysypujemy warzywa. Pieczemy około 25 minut aż kalafior lekko się zarumieni i stanie się miękki. Studzimy po wyjęciu z piekarnika.

 

Dodajemy do gotowych warzyw syrop klonowy oraz uprażone na patelni posiekane orzechy. Na koniec posypujemy wszystko granatem i mieszamy. Opcjonalnie możemy dodać posiekaną natkę pietruszki.

Sałatka śledziowa z suszonymi pomidorami

Jeden inny składnik niż zawsze i wasza sałatka nabierze zupełnie innego smaku. Zbliżają się Andrzejki, długie zimne wieczory w czasie których fajnie jest spotkać się ze znajomymi i postawić na stole coś do przegryzienia. Taka sałatka sprawdzi się na to idealnie. Przygotujecie ją w kilka minut, a smak was oczaruje.

Składniki:

4 filety śledziowe w oleju

1 duży ogórek kiszony

4 suszone pomidory w oleju

1 łyżeczka posiekanego szczypiorku

1 łyżeczka musztardy

2 łyżki jogurtu greckiego

sól i pieprz

Rybę kroimy w drobną kostkę razem z ogórkiem kiszonym. Pomidory siekamy na wąskie paski i dodajemy do reszty składników. W miseczce mieszamy jogurt z musztardą i mieszamy ze śledziem. Doprawiamy solą i pieprzem i dorzucamy siekany szczypiorek.

 

Smacznego!

Sałatka z kaszą bulgur, warzywami i czarnuszką

Jedzenie przede wszystkim musi przyciągać wzrokiem. A jak wiemy nic tak nie kusi w spojrzeniu jak kolory. Dlatego też na te ciepłe słoneczne dni najlepszym rozwiązaniem może być sałatka z kolorowych warzyw. Idealna do zjedzenia zarówno na ciepło jak i na zimno.

 

 

Składniki:

1 czerwona cebula

1 marchewka

1 średni brokuł

1 czerwona słodka papryka

1 łyżka miodu

1/3 łyżeczki papryki ostrej

1 łyżeczka czarnuszki

100 g kaszy bulgur

1 łyżeczka kurkumy

sól

pieprz

olej

Kaszę gotujemy w lekko osolonej wodzie z kurkumą. Brokuły dzielimy na małe różyczki i gotujemy w osolonym wrzątku przez około 3 minuty. Resztę warzywa (korzenie) kroimy w kostkę.

Na patelni rozgrzewamy olej, cebulę siekamy w cienkie plasterki i delikatnie szklimy, dodajemy paprykę w proszku. Marchewkę obieramy i tniemy na cinkie szerokie plastry. Dodajemy do cebuli razem z posiekaną papryką i resztą brokuła. Wszystko solimy szczyptą soli i pieprzu. Dodajemy czarnuszkę i miód. Delikatnie mieszamy i dusimy przez 5 minut. Jeśli warzywa się przypalają można dodać odrobiny wody.

Gotowe warzywa mieszamy z ugotowaną odcedzoną kaszą.

Smacznego!

Sałatka z kalarepą

„Kalarepa jest dziwnym warzywem. Niechętnie to przyznajemy, ale tak jest. To kapusta ze spuchniętą łodygą, która wygląda jak zielone lub fioletowe jabłko z naroślami, a strukturą i smakiem nie różni się specjalnie od rzodkiewki lub kapuścianego głąba. Jest dziwna, bo dziwnie wygląda – jest jak warzywny „obcy”, z okrągłą, pękatą podstawą, z której przypadkowo wystrzelają proste liściaste łodygi” – Yotam Ottolenghi, Sami Tamimi, Jerozolima, Warszawa: 2014, Wydwanictwo Filo, s. 46
Dalej będąc pod wrażeniem za’ataru wykorzystałam go do zrobienia sałatki z mojej ukochanej kalarepy. Inspiracją był przepis ze wspomnianej wyżej książki, ale oczywiście musiałam dołożyć swoje trzy grosze w postaci polsiego majonezu i liści kalarepy. Wyszło odżywczo i pysznie.
Składniki:
1 średnia kalarepa
2 łyżki jagurtu greckiego
1 łyżka śmietanki kremówki
1 łyżka majonezu
1 łyżka oliwy
1 łyżka soku z cytryny
1/2 łyżeczki za’ataru
1 łyżeczka suszonej mięty
3 listki siekanej świeżej mięty
liście szpinaku, sałaty lodowej lub innych sałat i kalarepy (ilośc wg uznania)
szczypta soli
szczypta pieprzu
Ilość porcji: 2
Czas przygotowania: 10 minut
Kalarepę obieramy i kroimy w równą kostkę. W misce przygotowujemy sos mieszając jogurt, śmietankę, cytrynę, oliwę, majonez z przyprawami i zalewamy wszystko kalarepą. Nakładamy na oczyszczone liście sałat i kalarepy.
Smacznego!

 

Inspiracje z lektury: Kalafior z za’atarem

Nie tylko podróż może zainspirować nas do skosztowania czegoś nowego. Czasem wystarczy otwaorzyć książkę, zachwycić się życiem jej bohaterów i miedzy słowami za pomocą jedzenia zbliżyć się do życia, jakie prowadzą. To jest najlepsza korzyść z czytania. Możemy żyć w innym świecie, poznać zupełnie innych ludzi i dowiedzieć się czy takie życie by nam odpowiadało, lub czy czasem nie jesteśmy szczęśliwsi niż inni.

 

Od jakiegoś czasu mozolnie dzień za dniem w komunikacji miejskiej czytałam Małe życie, które napisała  Hanya Yanagihara. I chociaż książka miała premierę już dwa lata temu musiałam poczekać na idealny czas jej przeczytania. I było warto. Fabuły nie będę opisywała, znajdziecie ją na pierszej lepszej internetowej stronie. Opowiem tylko o tym co zachwyciło mnie w tej książce: różnorodność bohaterów, zachwycające życie Nowego Yorku, porywający opis charakterów, chęć poznania pewnej grupy ludzi i radość, że moje życie czasem jest tak dalekie od niektórych problemów.
Tych, którzy jeszcze nie sięgnęli po tę pozycję gorąco zachęcam. Może was trochę zasmuci, może rozweseli, może zmiażdży emocjonalnie, na pewno nie zostawi obojętnym. Warto przeczytać i przemyśleć.
Ale nie byłabym sobą, gdybym nie szukała pomiędzy przygodami bohaterów czegoś do jedzenia, Wiadomo, że jestem fanką poznawania nowych smaków. I oto na jednej ze stron przeczytałam, że głowny bohater je kalafior z zatarem. Jak wiadomo kalafior łatwo znaleźć w Polsce. Gorzej z zatarem, który ja na szczęście przywiozłam sobie z jednego ze sklepików we Francji.
Za’atar to przyprawa pochodząca z terenów palestyńskich, używany zarówno w kuchni arabskiej jak żydowskiej. W Polsce ciężko dostępna, ale do zdobycia. Na Za’atar składają się sproszkowane liście za’ataru, mielony sumak, prażone ziarna sezamu i odrobina soli. W swoich rodzimych terenach używany jest jako dodatek do chleba, sałatek, humusów (muszę zrobić!) i sera labneh.
Ponieważ czytając kolejne strony Małego życia nie mogłam zapominieć że w mojej szafce leży pudełeczko z zatarem, postanowiłam wykorzystać to jedno zdanie z ksiażki i zrobić własną salatkę opartą na tych dwóch składnikach. Resztę dodałam z sercem od siebie.

 

Składniki:
1 kalafior (ok 700g)
1 czerwona cebula
1,5 łyżeczki za’ataru
1 łyżka siekanych migdałów
1 łyżka słonecznika łuskanego
1,5 łyżki oliwy
1 łyżka zielonej cebulki
Kalafior dzielimy na małe różyczki i wspyujemy do miski. Dodajemy za’atar, oliwę i poskiekaną w krążki czerwoną cebulę. Mieszamy wszystko dokładnie i wykładamy na blachę do pieczenia. Wkładamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni na około 20 minut (do zmięknięcia)
Zieloną cebulkę siekamy drobno, migdały opiekamy delikatnie na rozgrzanej patelni. Kiedy kalafior jest gotowy mieszamy go z pozostałymi składnikami.

 

Przygotowałam do tej sałatki także sosik na bazie jogurtu naturlanego: na 3 łyżki dodałam szczyptę cukru i soli oraz łyżeczkę siekanego koperku.
Smacznego!