Browsing Tag:

sabich

Sabich

Nie musisz jechać aż do Izraela żeby zjeść sobie pszyną kanapkę dostępną na ulicach tamtego państwa. Jeśli tylko masz pod ręką kilka składników i dużą wyobraźnię, śniadanie będzie pyszne i sycące. Jeśli przygotowałeś sobie kulaczki z cukinii według TEGO przepisu, lub zrobiłeś Falafel, który znajdziesz TUTAJ, to już niewiele potrzeba Ci do szczęścia:

Składniki:

 3 falafele lub 3 kuleczki z cukinii

1 mała papryczka słodka

1 mały ogórek kiszony

1 bułka

1 łyżeczka pokruszonego sera feta

5 listków szpinaku

szczypta siekanego szczypiorku

2 łyżki hummusu (przepis)

1 jajko

sól pieprz

Bułkę przekrawamy na pół i smarujemy obie części hummusem. Na jednej stronie układamy szpinak i pokrojone jajko, na drugiej układamy pokrojoną cienko papryczkę i ogórek kiszony. Wszystko doprawiamy solą i pieprzem. Na wierzch układamy cukinię lub falafel i zamykamy bułkę. Bok obsypujemy fetą i szczypiorkiem.

Smacznego!

Warsztaty Kuchni Żydowskiej: Dzień IV: Izraelski street food

Cztery dni minęły nawet nie wiadomo kiedy. Dopiero zaczynaliśmy warsztaty, tyle co poznawaliśmy sie wzajemnie, dostrajaliśmy jak to jest pracować w takim tłumie, uczyliśmy się dzielić pracę i wspólnie jedliśmy, a tu już dopadł nas ostatni dzień.

 

Dziś na warsztat wzięliśmy to co najtrudniejsze, czyli jedzenie ulicy. To co trzeba przygotować na już, na szybko i to w dużych ilościach bo przecież nie wiadomo ile osób będzie jadło. Tak też się stało, że dzisiejszego dnia na warsztatach było więcej osób, więc mogliśmy się wczuć w klimat ulicznego targu.

Ze zdwojoną siłą zatem rozpoczęliśmy naszą pracę. Przygotowaliśmy humus oraz upichciliśmy meoraw jeruszalmi co chyba sprawiło nam najwięcej kłopotów. Tyle składników, przypraw, dodatków. Na szczęście  się udało. Dodatkowo stworzyliśmy sos jogurtowy, harisę i ambę oraz sabich.
tworzymy ambę

 

meoraw jeruszalmi
Wszystko było smaczne, sycące i jak dla mnie dość nowe w smaku. Szczególnie amba czyli zmiksowane brzoskwinie, mango, czosnek z curry. Zaskakujący smak z domieszką kolendry.
Tak więc teraz nie pozostaje nic innego jak tylko samemu coś przygotować i skorzystać w pełni z tego co mogliśmuy nauczyć sie na warsztatach.
meoraw jeruszalmi

 

humus

 

sabich
Dziękuję każdemu kto przez te cztery dni razem ze mną się trudził by stworzyć takie pyszności. Do zobaczenia 🙂