Browsing Tag:

pomysł na obiad

Udka z kurczka z zielonym groszkiem i kalafiorem

Udka z kurczaka, to danie nie tylko z piekarnika. Jeśli więc nie macie jak upiec sobie tego rodzaju mięsa, polecam prosty i szybki przepis. W zasadzie samo się robi. Jak zresztą więkoszość moich przepisów.

Składniki:

2 udka z kurczaka

5 dużych różyczek kalafiora

1 duża cebyla

2 szklanki mrożonego zielonego groszku

2 łyżki sosu  worcestershire

1,5 szklanki bulionu

sól i pieprz

olej

Na patelni rozgrzewamy olej (około dwóch łyżek) Osuszone udka z kurczaka delikatnie solimy i układamy na patelni. Przysmażamy je z obu stron po koło 2 minut. Dodajemy pokrojoną w piórka cebulę i mieszamy. Kiedy lekko się zrumieni dodajemy rozdrobnione różyczki kalafiora i zalewamy bulionem. Mieszamy i przykrywamy. Dusimy na wolnym ogniu przez 30 – 40 minut aż mięso stanie się miękkie. Jeśli sos za bardzo się zredukuje można dodać wody lub więcej biulionu. Mięso oddzielamy od kości. Na koniec wrzucamy zielony groszek i gotujemy wszystko jeszcze przez 3 minuty mieszając sos. Doprawiamy wszystko pieprzem i solą do smaku.

Podajemy z ugotowaną kaszą, ryżem lub ziemniakami.

Smacznego!

Makaron z kurczakiem i orzechami

Aksamitny sos i chrupiące orzechy. Do szybkiego przygotowania na obiad lub kolację. Jeśli nie macie czasu, a jesteście głodni, wystarczy kilka składników i jedzenie gotowe. Podane proporcje na 2 porcje

Składniki:

300 g makaronu

1 pojedynczy filet z kurczaka

1 cebula

0,5 szklanki śmietanki kremówki

7 suszonych pomidorów

5 łyżek posiekanych orzechów włoskich

4 łyżki startego parmezanu

sól i pieprz

olej

natka do posypania

Makaron gotujemy w lekko osolonej wodzie. Na patelni rozgrzewamy olej i dodajemy posiekaną drobno cebulę. Lekko ją szklimy, dodajemy posiekane drobno orzeczy i pomidory suszone. Dusimy ma małym ogniu. Filet z piersi kurczaka tniemy na drobne paseczki i dodajemy na patelnię. Przypiekamy mięso z każdej strony lekko soląc i dodając pieprz. Kiedy mięso jest opieczone z każdej strony dodajemy śmietankę i dusimy przez 10-15 minut oraz połowę porcji sera.

Na talerz wykładamy makaron i sos. Wszystko posypujemy serem. Smacznego!

 

Kurczak pięciu smaków

Do dobrego obiadu wystarczy czasem odrobina przyprawy. Moc mieszanki pięciu smaków sprawi, że zakochacie się w tym kurczaku. Do tego zrobienie go jest banalnie proste. Ugotujcie sobie do tego ryż i do dzieła.

Składniki:

1 pojedyncza pierś z kurczaka

1 cebula

2 łyżeczki przyprawy pięciu smaków

1 szklanka pociętej zółtej fasolki szparagowej

1 garść świeżego szpinaku

sól i pieprz

olej

Cebulę kroimy w drobną kostkę. Na patelni rozgrzewamy dwie łyżki oleju i lekko szklimy cebulę. Dorzucamy pokrojonego w kostkę kurczaka i posypujemy przyprawą. Mieszamy aż kurczak obsmaży się z każdej strony i zalewamy połową szklanki wody. Dodajemy fasolkę szparagową. Delikatnie dusimy przez około 10 minut, aż sos się zredukuje i stanie się gęstszy. Dodajemy szpinak i szybko mieszamy. Nakładamy na talerz pełen ugotowanego ryżu.

Smacznego!

Gołąbki orientalne

Chciałam zrobić holiszkes, czyli żydowską wersję gołąbków. Jednak okazało się, że w ich skład wchodzą…rodzynki. Co więc zrobiłam? Swoją wersję na te smakołyki. Bo mi wolno i na dodatek wiedziałam że wyjdą świetnie. Jednak nie miałam racji. Wyszła petarda!

Składniki:

1 biała kapusta

400 g mielonej wołowiny

1 duża cebula

1 łyżka cynamonu

1 łyżka kuminu mielonego

1 jajko

100 g ugotowanego ryżu

sól i pieprz

Sos:

1 puszka pomidorów krojonych

olej

2 łyżki miodu

sól i pieprz

Kapustę gotujemy w osolonej wodzie tak by lekko zmiękła. Studzimy ją i oddzielamy liście od siebie ucinając grube nerwy. Na patelni lekko szklimy posiekaną drobno cebulę i dodajemy do niej przypraw. Ostudzoną cebulę dodajemy do mięsa razem z ugotowanym ryżem i jajkiem. Bardzo dokładnie mieszamy wszystkie składniki doprawiając solą i pieprzem.

Nakładamy porcje mięsa do liści kapusty i zawijamy gołąbki. Wkładamy gotowe do żaroodpornego naczynia i zapiekamy przez godzine w 170 stopniach.

W rondlu rozgrzewamy pomidory na małym ogniu, tak by bardzo dokładnie się rozgotowały (możemy zblendować) dodajemy miód oraz sól i pieprz do smaku. Gotowym sosem polewamy gołąbki.

Smacznego!

Makaron z boczkiem i zielonym groszkiem

Gotowanie wydaje się wielu ludziom trudne i czasochłonne. Też wielokrotnie myślałam tak o niektórych daniach, ale potem na mojej drodze stanął Jamie Oliver i okazało się, że wcale nie musi tak być. Może nie potrafisz zagniatać idealnych pierogów ruskich, zrobić bezy z owocami czy upiec schab w ziołach. Ale z tym makaronem na pewno sobie poradzisz, a jeśli nawet coś pójdzie nie tak, to zawsze możesz spróbować raz jeszcze.

Składniki:

na 1 osobę

4 plasterki boczku

0,5 szklanki mrożonego zielonego groszku

1 łyżka masła

2 łyżki posiekanej mięty

1 łyżka parmezanu

sól i pieprz

makaron

2 łyżki śmietany

Makaron gotujemy w osolonej wodzie. Na patelni rumienimy pokrojony w kostkę boczek, dodajemy masło kiedy tłuszcz z niego lekko wydobędzie się na zewnątrz. Przyprawiamy solą i pieprzem (szczypta) i mieszamy. Na rumiany boczek wsypujemy groszek i mieszamy wszystko około dwóch minut. Dosypujemy miętę. Zdejmujemy patelnię z ognia i dodajemy śmietany mieszając dokładnie składniki. Wsypujemy makaron i przekłdamy na talerz. Posypujemy startym parmezanem.

Smacznego!

Makaron z pieczarkami i miętą

Najlepsze jedzenie to takie, które szybko i prosto się robi. Im mniej składników tym lepiej czuć smak każdego z nich. Pamiętaj, nie musisz gotować jak profesjonalny kucharz, żeby jeść pyszne dania.

Składniki

proporcje na 1 osobę

120 g makaronu świderki

1 kopiata łyżka maskarpone

1 mała czerowna cebula

1 ząbek czosnku

7 małych pieczarek

1 łyżka posiekanych liści mięty

1 łyżeczka startego parmezanu

sól i pieprz

olej

Makaron gotujemy w lekko osolonej wodzie. Na patelni rozgrzewamy olej, dodajemy do niego posiekaną drobno cebulę oraz pieczarki. Wyciskamy czosnek i wszystko razem zapiekamy. Dodajemy mascarpone i wszystko dokładnie mieszamy. Jesli sos jest zbyt gęsty można lekko uzupełnić go wodą spod makaronu.

 

Ugotowany makaron przesypujemy na patelnię i dodajemy posiekaną miętę. Podajemy posypując wszystko parmezanem.

Smacznego!

Book mi świadkiem: Rosół rumiany

Książki Lucyny Ćwierczakiewiczowej są chyba w każdym polskim domu. A przynajmniej kiedyś w nich były, bo jej kulinarne podraniki to obowiązkowa lektura każdej pani domu. Wydawnictwo Literackie wydało natomiast biografię kobiety, która odmieniła nie tylko polską kuchnię, ale także niejedno życie. Zdecydowanie teraz za pomocą swoich przepisów odmienia moje smaki. Postanowiłam ruszyć stare receptury i przygotować je na nowo. Na pierwszy ogień poszedł rosół – tak ten najabardziej znany, co niedzielę jadany w każdym domu, często teraz wzbogacany kostką rosołową lub maggi. A przecież można inaczej, prosto ale naturalnie wydobyć idealny smak najsłynniejszej zupy w Polsce. Już na początku zatrzymałam się na pierwszym składniku, ponieważ nie posadałam w swoich zasobach łoju wołowego (czymkolwiek miał być) jednak pamiętajcie, że brak czegoś w kuchni, to okazja na znalezienie mu smacznego zastępstwa. Ja wybrałam więc smalec i powiem wam, że rosół według tego przepisu wyszedł pyszny. Zróbcie sobie i skosztujcie. Jutro niedziela!

„Wziąć mięsa dobrego krzyżowego ile potrzeba, rachując jednak do takiego rosołu więcej jak po pół funta na osobę, najmniej trzy ćwierci, i pokrajawszy na kawały, nie płucząc go wcale jak zwykle na rosół. włożyć w rondel, podłożywszy kawałkiem świeżego łoju wołowego, dołożyć parę rumianych upieczonych poprzednio cebul i parę marchwi i nie podewając z początku nic, zrumienić mięso dobrze jak na pieczeń, potem podlać niewiele wody i jeszcze gotować, żeby sos był rumiany. Wtedy zalać w tym samym rondlu wodą i gotować, jak zwykle się rosół gotuje. Po odebraniu zaś, czyli przecedzeniu rosołu, włożtć rozmaitych jarzynek pokrajanych wraz z włoszczyzną i gotować, jak się zwykle rosół gotuje. Jeżeli niedużo jest jarzyn, to można na tym rosole gotować kluski francuskie, pulpety lub podać ryż osobno gotowany” – I. Ćwierczakiewiczowa, 365 obiadów s.4

Tak podaje autorka, ja trochę zmieniłam przepis, jednak myślę, że smak wydobyłam taki, jak chciała pisząca powyższe słowa. Proporcje podane wystarczą na 4 głębokie talerze rosołu.

Składniki:

400g mięsa wołowego (np łaty wołowej)

(można też dodać inne mięso, lub dać go więcej)

1 łyżka smalcu

1 duża cebula

3 marchewki

1 pietruszka

1 mały seler

sól

pieprz

lubczyk ogrodowy

Cebulę obieramy, kroimy na pół i przypiekamy na gazie lub patelni grilowej. W rondlu w którym będziemy gotowali rosół topimy smalec i wkładamy mięso. Pieczemy delikatnie na małym ogniu z każdej strony. Dorzucamy warzywa (marchew, pietruszkę i seler kroimy w mniejsze kawałaki) Pieczemy przez kilka minut i zalewamy wodą tak by nie zakryć wszystkich składników. Gotujemy na małym ogniu przez kilka minut, wywar zrobi się ciemny i aromatyczny. Dolewamy więcej wody tak by zakryć wszystkie składniki (ja dodałam około litra)

Gotujemy przez minimum dwie godziny tak by rosół delikatnie „bulgotał” na gazie. Dodajemy około pół łyżeczki startego lubczyku, soli i pieprzu do smaku. Po tym czasie wyjmujemy mięso i jeszcze przez kilkanaście minut gotujemy wywar z samymi warzywami. Warzywa kroimy na drobną kostkę i podajemy rosół z ugotowanym makaronem.

 

Smacznego!