Browsing Tag:

jerozolima

Pikantna sałatka z marchewki

A skoro już mamy pilpelchumę, którą możemy zrobić sami według PRZEPISU, to można na jej bazie jechać dalej i wykorzystać ją do czegoś pysznego. Marchewki nadadzą się do tego idealnie, chociaż podjerzewam, że jeszcze niejedną rzecz wysmaruję tą ostrą pastą. Sprawdziłam, że marchewki takie świetnie pasują do szpinaku, jako dodatek na obiad ale także jako dostawka do sadzonego jajka. Polecam serdecznie.

Składniki:

3 duże marchewki

3 łyżki oleju słonecznikowego

1 cebula

1 łyżeczka pilpelchumy

1/4 łyżeczki mielonego kuminu

1/4 łyżeczki mielonego kminku

3 łyżki octu jabłkowego

Marchewki gotujemy w lekko osolonej wodzie przez kilkanaście minut by stały się miękkie (trzeba uważać by ich nie rozgotować) Po wyjęciu z wody studzimy i kroimy w grube plasterki. Na patelni rozgrzewamy olej i szklimy pokrojoną w kostkę cebluę. Dodajemy kumin i kminek i gasimy pod patelnią. Wszystko dokładnie mieszamy. Kiedy cebula delikatnie ostygnie oddajemy ją do marchewki razem z pilpelchumą i octem. Dokładnie mieszamy i odstawiamy na parę minut, żeby składniki wsiąknęły w warzywa.

Przepis pochodzi z książki Jerozolima Yotam Ottolenghi

Pilpelchuma

Ile to już razy nie zrobiłam jakiegoś dania, bo nie posiadałam składników tak trudno dostępnych w Polsce. A przecież coś tam zawsze można wymienić, zastąpić, zaimprowizować. Ważne by znać podstawy każdego smakołyku. Znów sięgnęłam po książkę Jerozolima. I znów było pysznie. A Pilpelchuma zakręcona w słoiku posłuży mi do wielu dań jeszcze.

Pilpelchuma

1 mała papryczka chilli

25 g mielonego pieprzu kajeńskiego

25 g słodkiej papryki

1/2 łyżeczki mielonego kuminu

1/2 łyżeczki mielonego kminku

20 ząbków czosnku

szczypta soli

75ml oleju słonecznikowego

Czosnek obieramy. Wszystkie składniki wrzucamy do blendera i ucieramy na jednolitą masę. Jeśli jest zbyt gęsta dolewamy odrobinę oleju. Gotowa pasta może być przechowywana w słoiczku (około miesiąca)

Smacznego!

Zupa z pulpetami

Najbardziej aromatyczne miasto jakie odwiedziłam? – Jerozolima. Najbardziej armonatyczna książka kucharska w mojej kolekcji? – Jerozolima. I to z dzieła Yotam Ottolenghi pochodzi przepis na tą gęstą, pachnącą i rozgrzewającą zupę. Ze względu na niedostępność głownego składnika czyli freekeh, zastąpiłam go kaszą bulgur.

Pulpety:

400 g mięsa mielonego (ja użyłam wołowe)

1 mała cebula

2 łyżki posiekanej natki pietruszki

0.5 łyżeczki mielonego ziela angielskiego

0.5 łyżeczki mielonego cynamonu

2 łyżki oliwy

3 łyżki mąki pszennej

sól i pieprz

Mięso doprawiamy wszystkimi przyprawami i dodajemy do niego posiekaną cebulę oraz natkę pietruszki. Wszystko dokładnie mieszamy i formujemy kulki wielkości piłeczki do ping ponga. Obtaczamy mięsne kulki w mące.

 

Zupa:

2 łyżki oliwy

1 cebula

4 ząbki czosnku

2 marchewki

2 łodygi selera

600 ml passaty pomidorowej

1 łyżeczka przyprawy baharat (przepis)

1 łyżeczka mielonej kolendry

1 łyżeczka mielonego cynamonu

1 łyżeczka cukru

100 g kaszy bulgur

1 litr bulionu

W garnku rozgrzewamy 2 łyżki oleju i delikatnie opiekamy pulpety z każdej strony. Kroimy cebulę w drobną kostkę i wyciskamy czosnek. Opieczone pulpety wyciągamy z garnka. Dodajemy resztę oleju (2 łyżki) i szklimy na nim cebulę z czosnkiem dusząc na małym ogniu przez pięć minut.

W tym czasie kroimy marchewkę w kostkę oraz łodygi selera w wąskie paski (ok 1cm) i dodajemy do cebuli. Zapiekamy wszystko razem przez 2-3 minuty. Dodajemy passatę pomidorową i wszystkie przyprawy: baharat, cynamon, kolendrę, cukier. Doprawiamy solą i pieprzem. Dosypujemy kaszę. Wszystko dokładnie mieszamy. Zalewamy zupę bulionem i gotujemy przez parę minut. Zmniejszamy ogień i dodajemy pulpety. Gotujemy na wolnym ogniu przez około 40 minut. Kasza pęcznieje, więc jeśli zupa wyda się wam za gęsta można dodać wody.

Baharat

Mieszanki przypraw, te które przenoszą nas w zapachu do innych miejsc, rozbudzają zmysły i zaskakują w połączeniu z warzywami lub mięsem. Jerozolima pachnie obłędnie. Nie mogłam więc odmówić sobie przyjemności z powtórzenia tamtego smaku i zapachu. Sięgnęłam więc po książkę wielkiego Yotam Ottolenghi o tytule tego aromatycznego miasta i podzielić się z Wami przyprawą, która zawładnie waszymi obiadami.

Baharat:

1 łyżeczka ziaren czarnego pieprzu

1 łyżeczka nason kolendry

1 mała laska cynamonu połamana na kawałki

1/2 łyżeczki całych goździków

1/2 łyżeczki mielonego ziela angielskiego

2 łyżeczki kuminu

1 łyżeczka kardamonu

1/2 łyżeczka gałki muszkatałowej

Wszystkie składniki wkładamy do młynka lub moździerza i mielimy na drobny proszek. Przyprawę wystarczy przechowywać w szczelnie zamkniętym pojemniku.

 

Mejadra

Przepis petarda. To jest tak aromatyczne danie, że jeśli tylko lubicie ciekawy miks przypraw i aromaty nie z tej ziemi, to mejadra przypadnie Wam zdecydowanie do gustu. Sprawdzi się idealnie jako dodatek do obiadów jak i osobna forma sałatki. Tylko że na ciepło.

Składniki:

200 g zielonej soczewicy

4 duże cebule

3 łyżki mąki pszennej

1.5 łyżeczki nasion kolendry

0.5 łyżeczki mielonej kurkumy

1.5 łyżeczki mielonego ziela angielskiego

1.5 łyżeczki mielonego cynamonu

1 łyżeczka cukru

300 ml wody

olej

sól i pieprz

Soczewicę gotujemy w lekko osolonej wodzie około 15 minut tak by była miękka, lecz lekko chrupała pod zębami. Po ugotowaniu odcedzamy ją i odstawiamy. Ryż gotujemy do miękkości w lekko osolonej wodzie i odcedzamy.
Cebulę kroimy w cienkie plasterki i wrzucamy ją do miski. Dodajemy odrobinę soli i mąkę i mieszamy dokładnie by mąka oblebiła cebulę. Na patelni rozgrzewamy olej i smażymy cebulę do delikatnego zrumienienia się.
Gotową cebulę odkładamy na papierowy ręcznik by odciekła z nadmiaru tłuszczu.
Na suchej patelni, prażymy ziarna kolendry uważając by ich nie spalić (przez około minutę). Dodajemy 2 łyżki oleju, kurkumę, ziele angielskie, cynamon, cukier, pół łyżeczki soli i dużo czarnego pieprzu. Dodajemy ugotowany ryż i zalewamy wszystko wodą. Dusimy na małym ogniu by woda lekko odparowała.
Na koniec gotowania dodajemy ugotowaną wcześniej soczewicę i zdejmujemy wszystko z ognia. Do gotowego dania dodajemy cebulę.
Przepis pochodzi z książki Jerozolima, Yotam Ottolenghi, Sami Tamimi – Wyd. Filo