Browsing Tag:

dodatek do obiadu

Zielone gorszki z miętą

Zastanawialiście się kiedyś nad tym, że w przeciętnym polskim domu do obiadu je się zazwyczaj surówki warzywne, od czasu do czasu kapustę lub szpinak z pomidorami? No dobra, jak ktoś ma babcię, to zajada pewnie jeszcze marchewkę z groszkiem. Ja akurat tego w dzieciństwie nie zjadłam za dużo i może dlatego mam niedosyt groszku. Bo marchewkę wcinałam każdego dnia, tyle że surową. Postanowiłam więc przygotować zupełnie zieloną alternatywę dla szpinaku. Dodatek, który idealnie sprawdzi się i do mięsa i do ryb i do warzywnych kotelcików, a jego przygotowanie zajmie wam raptem 10 minut.

Skłdniki:

250 g zielonego groszku – mrożonego

250 g zielonej fasolki szparagowej – mrożonej

2 łyżki siekanych liści mięty

2 szklanki bulionu

3 łyżki soku z cytryny

1 łyżka jogortu naturalnego

szczypta pieprzu

Fasolkę szparagową gotujemy w bulionie przez około 5-7 minut, aż zmięknie (ale nie powinna się rogotować) na koniec gotowania wrzucamy groszek i gotujemy około minuty. Odcedzamy warzywa. W misce mieszamy je z jogurtem, sokiem z cytryny oraz posiekaną miętą. Doprawiamy pieprzem do smaku.

Proste, prawda?

Smacznego!

 

Yorkshire pudding

Pierwszy raz oczywiście widziałam te urocze maleństwa u Jamiego Olivera, potem jadłam je w Anglii, potem zrobiłam je sama a teraz powiem Wam jak się je robi. Możecie przygotowac yorkshire pudding jako dodatek do mięs, przystawkę, przekąskę lub dodając odrobine cukru jako deser. Myślę, że za jakiś czas przedstawię inne możliwości wykorzystania ich w codziennym jadłospisie. Tymczasem wersj podstawowa. Z podanych proporcji powstaje 12 sztuk.

Składniki: 

1,5 szklanki mąki pszennej

3/4 szklanki mleka

3 jajka

szczypta soli

0,5 szklanki wody gazowanej

olej

forma do muffinek lub kokilki do zapiekania

Nagrzewamy piekarnik na 220 stopni Celcjusza.

Mleko mieszamy z jajkami i szczyptą soli. Dodajemy przesianą mąkę i dolewamy wody. Mieszamy ciasto tak, by nie pozostała w nim żadna grudka. W foremce do muffinek lub w kokilkach wlewamy po łyżce oleju. Wkładamy je do nagrzanego piekarnika i podgrzewamy olej przez minimum pięć do siedmiu minut. Bardzo ostrożnie wyciągamy formę i wlewamy do niej gotowe ciasto. Powinno sięgać do połowy wysokości.

Pieczemy przez około 20-25 minut. W niektórych babeczkach może zamknąć się odrobinę wierzch ale w środku zgromadzi się olej, dlatego należy bardzo uważać przekładając je z formy by sie nie oparzyć. Można jeść je na zimno lub ciepło.

Smanczego!

Sałatka z kalarepą

„Kalarepa jest dziwnym warzywem. Niechętnie to przyznajemy, ale tak jest. To kapusta ze spuchniętą łodygą, która wygląda jak zielone lub fioletowe jabłko z naroślami, a strukturą i smakiem nie różni się specjalnie od rzodkiewki lub kapuścianego głąba. Jest dziwna, bo dziwnie wygląda – jest jak warzywny „obcy”, z okrągłą, pękatą podstawą, z której przypadkowo wystrzelają proste liściaste łodygi” – Yotam Ottolenghi, Sami Tamimi, Jerozolima, Warszawa: 2014, Wydwanictwo Filo, s. 46
Dalej będąc pod wrażeniem za’ataru wykorzystałam go do zrobienia sałatki z mojej ukochanej kalarepy. Inspiracją był przepis ze wspomnianej wyżej książki, ale oczywiście musiałam dołożyć swoje trzy grosze w postaci polsiego majonezu i liści kalarepy. Wyszło odżywczo i pysznie.
Składniki:
1 średnia kalarepa
2 łyżki jagurtu greckiego
1 łyżka śmietanki kremówki
1 łyżka majonezu
1 łyżka oliwy
1 łyżka soku z cytryny
1/2 łyżeczki za’ataru
1 łyżeczka suszonej mięty
3 listki siekanej świeżej mięty
liście szpinaku, sałaty lodowej lub innych sałat i kalarepy (ilośc wg uznania)
szczypta soli
szczypta pieprzu
Ilość porcji: 2
Czas przygotowania: 10 minut
Kalarepę obieramy i kroimy w równą kostkę. W misce przygotowujemy sos mieszając jogurt, śmietankę, cytrynę, oliwę, majonez z przyprawami i zalewamy wszystko kalarepą. Nakładamy na oczyszczone liście sałat i kalarepy.
Smacznego!