Browsing Tag:

bób

Klopsiki z bobem

I jeszcze jedna aromatyczna propozycja z użyciem baharatu. Zmieniłam odrobinę przepis stworzony przez Yotam Ottolenhi z ksiązki Jerozolima i wyszła przepyszna uczta. Zdecydowanie polecam. A jak zrobić baharat możecie przeczytać TUTAJ

Składniki:

4 łyżki oliwy

500 g bobu

0,5 łyżeczki suszonego tymianku

8 ząbków czosnku

2 duże cebula

2 łyżki soku z cytryny

500 ml bulionu warzywnego

400 g mięsa mielonego (wołowo wieprzowego)

100 g bułki tartej

2 łyżki posiekanej pietruszki, mięty, koperku i kolendry

1 łyżka przyprawy baharat

1 łyżeczka mielonego kuminu

2 łyżeczki posiekanych kaparów

1 jajko

sól i pieprz

Gotujemy bób w lekko osolonej gotującej się wodzie i blanszujemy przez około 2 minuty. Połowę bobu obieramy z łupek.

Mięso mieszamy z jajkiem, bułką tartą, posiekaną drobno jedną cebulą oraz posiekanymi ziołami – miętą, kolendrą, koperkiem i pietruszką. Dodajemy przyprawę baharat, kumin i posiekane kapary oraz zmiażdżone 2 ząbki czosnku. Dodajemy odrobinę soli i dużą ilść czarnego pieprzu. Wszystko bardzo dokładnie mieszamy i formujemy niewielkie kulki wielkości piłeczki do ping ponga.

 

Na patelni rozgrzewamy olej. Smażymy klopsiki i zdejmujemy je z patelni. Dodajemy na patelnię olej, tymianek, posiekany czosnek i smażymy przez 2 minuty na małym ogniu. Dodajemy bób w łupkach, połowę soku z cytryny, bulion i odrobinę soli i pieprzu. Bób powinien być przykryty. Gotujemy przez 10 minut.

Po tym czasie dodajemy do wywaru klopsy i gotujemy jeszcze przez 25 minut aż sos zacznie się redukować. Na koniec dodajemy obrany bób.

Smacznego!

 

Pasta z bobu

Są podobno ludzie, na których bób nie robi wrażnia. Myślę, że to dlatego, że nigdy nie jedli wyśmienitej pasty, zrobionej z tych niewielkich zielonych fasolek. A jak już zrobicie sobie ten smakołyk, to możecie go nie tylko położyć na kanapkę, ale także nafaszerować nim pierogi. Gorąco polecam. Zajadajmy się bobem wszyscy.

Składniki:

400 g ugotowanego bobu

6 listków mięty

3 łyżki oliwy z oliwek

sól i pieprz

Ugotowany bób obieramy z łupek. Miętę siekamy, Wszystko dokładnie blendujemy z dodatkiem oliwy. Doprawiamy solą i pieprzem. Proste.

Idzcie i róbcie pastę z bobu. Smacznego!

Pierogi z bobem

Jest bób. Są pierogi. Pierszy raz zjadłam podobne w Karczmie Siwy Dym. Postanowiłam przygotować je sama. Oczywiście nie byłabym sobą, gdybym nie doprawiła je po swojemu. Z czym były te pierwsze? Nie pamiętam. Za to wiem z czym są te moje, dzisiejsze.

 

 

Ciasto:
 
500 g mąki pszennej
jajko
pół kostki masła
szklanka ciepłej wody

 

Mąkę przesiewamy na stolnicę, wbijamy jajko w środek i dodajemy masła. Zagniatamy dokładnie ciasto dodając wody. Odkładamy na czas przygotowania farszu. 

 

 

Farsz:
 
400 g bobu świeżego
20 dkg boczku gotowanego
1 cebula
sól
pieprz

 

Bób gotujemy do miękkości, solimy. Boczek i cebulę kroimy w drobną kostkę i podsmażamy do zrumienienia się cebuli na tłuszczu. Ugotowany bób lekko studzimy i miksujemy. Ja zmiksowałam razem ze skórkami i myślę, że zupełnie to nie przeszkadza. Wszystkie składniki łączymy ze sobą. Doprawiamy solą i pieprzem do smaku. 

 

 
Ciasto rozwałkowujemy na stolnicy i za pomocą szklanki lub wykrawacza wycinamy pierogi. Nakładamy farsz i zaciskamy ciasto by nie pękło. Gotowe pierogi wrzucamy do gotującej się osolonej wody. Gotujemy około dwóch minut po ich wypłynięciu na wierzch. 

 



Podajemy z zeszkloną cebulką.

 
Smacznego:]