Browsing Category

mięta

Kurczak z boczkiem i miętą

Najszybszy i najprostszy sposób na makaron z kurczakiem. Smacznie, tanio i niekoniecznie zdrowo jeśli wsypie się za dużo boczku, ale z drugiej strony czego chcieć więcej od życia?

 

Składniki
1 filet z piersi kurczaka
200 g boczku wędzonego
20 listków świeżej mięty
4 łyżki śmietany 18%
olej
sól
pieprz
Na patelni rozgrzewamy odrobinę oleju i wrzucamy na niego boczek, który doprawiamy solą i pieprzem. Delikatnie mieszamy i przysmażamy. Miętę siekamy drobno. Dodajemy na boczek około 2/3 mięty i dokładamy pokrojonego w kostkę kurczaka. Kiedy mięso jest odpowiednio upieczone, zdejmujemy na moment z ognia i dolewamy śmietanę (jeśli nie chcemy by śmietana nam się ścieła, możemy do niej dodać odrobinę sosu i potem wlać wszystko do mięsa)
Na koniec przyprawiamy wszystko solą i pieprzem do smaku dosypując przed podaniem resztę mięty.
Smacznego!

Tosty z pastą z bobu

Są na świecie trzy rzeczy, bez których nie mogłabym żyć. To czosnek, truskawki i bób. Ten ostatni na szczęście właśnie wchodzi na salony. Proponowałam już dwie wersje pierogów z bobem: gotowane [TU] i z piekarnika [TU] Teraz przyszedł czas na bób serwowany na śniadanie. Jedliście już bób na tostach? 
Składniki:
1 szklanka ugotowanego bobu
2 ząbki czosnku
1 łyżka posiekanych listków mięty
1 łyżka oliwy z oliwek
1 łyżka soku z cytryny
sól
pieprz
Ugotowany bób obieramy ze skórek i w miseczce rozgniatay go widelcem na jedolitą masę. Dodajemy zmiażdżony czosnek, posiekaną miętę. Wszystko mieszamy z sokiem z cytryny i oliwą z oliwek. Doprawiamy solą i pieprzem do smaku. 
Układamy na przygotowanych opieczonych tostach. Idealnie smakuje z takim dodatkiem jak gotowane jajko. Mam nadzieję, że takie śniadaniowe rozwiązanie przypadnie Wam do gustu. 
Smacznego!

Naleśniki warszawskie

Przypomniały mi się w kontekście wizyty w Warszawie, bo właśnie tam, po raz pierwszy zjadłam taką słodko słoną wersję tego prostego dania. Od siebie dorzuciłam sos. Dlatego zapraszam Was na niepowtarzalny i ciekawy obiad.

Ciasto:

2 jajka

1,5 szklanki mleka

1,5 szklanki mąki

0,5 szklanki wody mineralnej gazowanej

szczypta soli

odrobina oleju

Farsz:

1 opakowanie sera camembert

małe opakowanie suszonych śliwek kalifornijskich

kilka listków mięty
Wszystkie składniki na ciasto mieszamy bardzo dokładnie, tak by nie została ani jedna grudka. Można ciasto odstawić na 20-30 minut żeby „odpoczęło”. Rozgrzewamy bardzo dokładnie patelnie i smarujemy ją delikatnie tłuszczem, po usmażeniu każdego naleśnika. 

Ser camembert kroimy na cienkie plasterki, śliwki i listki mięty siekamy na drobne kawałki. Na naleśnik nakładamy warstwę sera, potem śliwki i posypujemy delikatnie miętą (powinna być wyczuwalna, ale nie może dominować w smaku). Naleśniki zwijamy w ruloniki lub zaginamy w trójkąty – według uznania.

Wkładamy do pierkanika nagrzanego do 180 stopni i zapiekamy naleśniki przez około 25 minut. Jemy na ciepło.


Sos:

5 łyżek śmietany

3 śliwki suszone kalifornijskie

1 łyżeczka drobnego cukru


Przygotowanie sosu (dla osób dla których naleśniki będą zbyt suche)

Śmietanę, cukier i śliwki miksujemy na jednolitą masę. Podajemy do ciepłych naleśników.

Przepis na około 6 naleśników średniej grubości. Naleśniki są bardzo sycące, dlatego dla przeciętnego zjadacza wystarczą dwa, żeby nie chodzić głodnym przez wiele godzin.



Smacznego! 

Pavlova z owocami

Deser który marzył mi się od dawna i który z niewiadomych przyczyn przerażał mnie w kwestii jego przygotowania. A jednak okazało się, że zrobienie bezy nie jest aż tak trudne jak czasem czytałam w sieci. Zaparłam się, zakasałam rękawki i wyszło. Słodki, ślicznie wyglądający, pyszny deser. 

Beza:
4 białka
1 szklanka cukru
1 łyżka mąki ziemniaczanej
1 łyżka octu winnego białego
Białka ubijamy na sztywną pianę, dodajemy cukier, mąkę ziemniaczaną i ocet wciąż ubijając. Masa musi być sztywna i błyszcząca. Na papierze do pieczenia rysujemy koło wielkości naszego przyszłego deseru i układamy pianę delikatnie rozprowadzając na jedną wysokość. 
Wkładamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni i od razu zmniejszczamy temperaturę do 150 stopni. Pieczemy przez 1,5 godziny. Po tym czasie wyłączamy piekarnik, ale bezę zostawiamy do powolnego ostygnięcia w środku. Idealna beza jest chrupka z zewnątrz a miękka i biała w środku. 
Krem:
500ml śmietanki kremówki
2 łyżki cukru pudru
250 g serka mascarpone
Dobrze schłodzoną śmietankę ubijamy na sztywną masę, Dodajemy cukier puder. Wszystko delikatnie łączymy z serkiem mascarpone. 
Masę układamy na bezę i dodajemy owoce. Ja użyłam malin i jeżyn, ale inwencja tutaj zależy już tylko od przygotowującego deser. 
Smacznego!

Sałatka z soczewicy

Lekko, zdrowo i przyjemnie. Szybka w przygotowaniu, idealna na te upalne dni sałatka z zielonej soczewicy i marchewki. Bo kto powiedział, że sałatka musi mieć w sobie sałatę? 
Składniki:
0,5 szklanki zielonej soczewicy
6 pomidorków koktajlowych
2 średnie marchewki
1 mała papryczka chilli
mięta
pietruszka
kolendra
oliwa z oliwek
sól 
pieprz
cytryna

Soczewicę gotujemy w lekko osolonej wodzie do momentu, aż stanie się miękka. Marchewki obieramy i kroimy w cienkie plasterki. Rozgrzewamy piekarnik do 180 stopni. Pokrojoną marchewke zalewamy łyżką oliwy i delikatnie przyprawiamy solą i pieprzem. Pieczemy w piekarniku przez około 15-20 minut, aż zmięknie. 
Pomidorki kroimy na plasterki. Liście mięty, pietruszki i kolendry – około 1 łyżki z każdego drobno siekamy i dodajemy do soczewicy. Dodajemy pomidorki i marchewkę. 
Sos
oliwa z oliwek
musztarda
ocet balsamiczny
cytryna 
sól 
pieprz
Do trzech łyżek oliwy z oliwek dodajemy małą łyżeczkę musztardy i jedną łyżkę octu. Wyciskamy sok z polowy cytryny. Dodajemy sól i pieprz do smaku. Wszystko wlewamy do miski z sałatką i delikatnie mieszamy.
Smacznego!