Białystok

Był i on, mały i wielki jednocześnie. Nowoczesny i z klimatem przeszłości. Smaczny i oferujący tylko Maca. Białystok. Miasto, które zawsze gdzieś krążyło w moich planach, ale było za daleko, nie po drodze. I nagle za sprawą pandemii udało mi się tam dotrzeć. Co prawda spędziłyśmy tam tylko jeden dzień, ale było on na tyle intensywny, żeby spenetrować co się dało.

Intrygujące miasto, bo z jednej strony nowoczesne, ale jakby z lat dziewięćdziesiątych, niepoukładane, chaotyczne. Z drugiej z kawałkiem ciekawej historii, zabytkami i szerokością, która po ciasnym Krakowie tak bardzo zaskakuje. Pełne, miałam wrażenie, zupełnie innych ludzi. No i akcent, który nie da się porównać do niczego innego w kraju, cudowny zaśpiew, którym mówią mieszkańcy miasta, tworząc przy tym jeszcze jedną, żywą perłę Podlasia.

Wiadomo, że będziemy tam wracać. Bo jednak jeszcze wiele jest do zobaczenia, jeszcze tyle do odkrycia, jeszcze tyle do skosztowania. Pałac Branickich, urocze kamienice na rynku, pomniki, kościoły i wiele miejsc, które czekają na nas. Tak więc dziś zdjęcia z tego pięknego miasta.

 

 

 

You Might Also Like

1 Comment

  • Reply
    Sajko
    2021-02/CEST4328niedzielaEurope/Warsaw at 17:43

    Jak śpiewał Kazik: ” nie ma ojczyzny bez białostocczyzny” 🙂

  • Leave a Reply