Monthly Archives:

Czerwiec 2020

Pikantna sałatka z marchewki

A skoro już mamy pilpelchumę, którą możemy zrobić sami według PRZEPISU, to można na jej bazie jechać dalej i wykorzystać ją do czegoś pysznego. Marchewki nadadzą się do tego idealnie, chociaż podjerzewam, że jeszcze niejedną rzecz wysmaruję tą ostrą pastą. Sprawdziłam, że marchewki takie świetnie pasują do szpinaku, jako dodatek na obiad ale także jako dostawka do sadzonego jajka. Polecam serdecznie.

Składniki:

3 duże marchewki

3 łyżki oleju słonecznikowego

1 cebula

1 łyżeczka pilpelchumy

1/4 łyżeczki mielonego kuminu

1/4 łyżeczki mielonego kminku

3 łyżki octu jabłkowego

Marchewki gotujemy w lekko osolonej wodzie przez kilkanaście minut by stały się miękkie (trzeba uważać by ich nie rozgotować) Po wyjęciu z wody studzimy i kroimy w grube plasterki. Na patelni rozgrzewamy olej i szklimy pokrojoną w kostkę cebluę. Dodajemy kumin i kminek i gasimy pod patelnią. Wszystko dokładnie mieszamy. Kiedy cebula delikatnie ostygnie oddajemy ją do marchewki razem z pilpelchumą i octem. Dokładnie mieszamy i odstawiamy na parę minut, żeby składniki wsiąknęły w warzywa.

Przepis pochodzi z książki Jerozolima Yotam Ottolenghi

Pilpelchuma

Ile to już razy nie zrobiłam jakiegoś dania, bo nie posiadałam składników tak trudno dostępnych w Polsce. A przecież coś tam zawsze można wymienić, zastąpić, zaimprowizować. Ważne by znać podstawy każdego smakołyku. Znów sięgnęłam po książkę Jerozolima. I znów było pysznie. A Pilpelchuma zakręcona w słoiku posłuży mi do wielu dań jeszcze.

Pilpelchuma

1 mała papryczka chilli

25 g mielonego pieprzu kajeńskiego

25 g słodkiej papryki

1/2 łyżeczki mielonego kuminu

1/2 łyżeczki mielonego kminku

20 ząbków czosnku

szczypta soli

75ml oleju słonecznikowego

Czosnek obieramy. Wszystkie składniki wrzucamy do blendera i ucieramy na jednolitą masę. Jeśli jest zbyt gęsta dolewamy odrobinę oleju. Gotowa pasta może być przechowywana w słoiczku (około miesiąca)

Smacznego!

Zupa z pulpetami

Najbardziej aromatyczne miasto jakie odwiedziłam? – Jerozolima. Najbardziej armonatyczna książka kucharska w mojej kolekcji? – Jerozolima. I to z dzieła Yotam Ottolenghi pochodzi przepis na tą gęstą, pachnącą i rozgrzewającą zupę. Ze względu na niedostępność głownego składnika czyli freekeh, zastąpiłam go kaszą bulgur.

Pulpety:

400 g mięsa mielonego (ja użyłam wołowe)

1 mała cebula

2 łyżki posiekanej natki pietruszki

0.5 łyżeczki mielonego ziela angielskiego

0.5 łyżeczki mielonego cynamonu

2 łyżki oliwy

3 łyżki mąki pszennej

sól i pieprz

Mięso doprawiamy wszystkimi przyprawami i dodajemy do niego posiekaną cebulę oraz natkę pietruszki. Wszystko dokładnie mieszamy i formujemy kulki wielkości piłeczki do ping ponga. Obtaczamy mięsne kulki w mące.

 

Zupa:

2 łyżki oliwy

1 cebula

4 ząbki czosnku

2 marchewki

2 łodygi selera

600 ml passaty pomidorowej

1 łyżeczka przyprawy baharat (przepis)

1 łyżeczka mielonej kolendry

1 łyżeczka mielonego cynamonu

1 łyżeczka cukru

100 g kaszy bulgur

1 litr bulionu

W garnku rozgrzewamy 2 łyżki oleju i delikatnie opiekamy pulpety z każdej strony. Kroimy cebulę w drobną kostkę i wyciskamy czosnek. Opieczone pulpety wyciągamy z garnka. Dodajemy resztę oleju (2 łyżki) i szklimy na nim cebulę z czosnkiem dusząc na małym ogniu przez pięć minut.

W tym czasie kroimy marchewkę w kostkę oraz łodygi selera w wąskie paski (ok 1cm) i dodajemy do cebuli. Zapiekamy wszystko razem przez 2-3 minuty. Dodajemy passatę pomidorową i wszystkie przyprawy: baharat, cynamon, kolendrę, cukier. Doprawiamy solą i pieprzem. Dosypujemy kaszę. Wszystko dokładnie mieszamy. Zalewamy zupę bulionem i gotujemy przez parę minut. Zmniejszamy ogień i dodajemy pulpety. Gotujemy na wolnym ogniu przez około 40 minut. Kasza pęcznieje, więc jeśli zupa wyda się wam za gęsta można dodać wody.

Sałatka z papryki

Kuchnia zbliżona do perskiej, bo kiedyś czytałam przepis na podobną sałatkę, ale w swoim roztargnięciu zapomniałam co w nią wchodzi poza paryką. No cóż, będzie więc moja wersja! Jak zawsze.

Składniki:

3 papryki

1 łyżeczka mielonego kuminu

2 łyżki melasy z granatów

szczypta soli

szczypta cukru

1 mała czerwona cebula pokrojona w drobną kostkę

2 łyżki siekanej natki pietruszki lub kolendry

Papryki kroimy w bardzo drobną kostkę tak samo jak cebulę. Wrzucamy do miski lub głębokiego talerza. Dodajemy wszystkie przyprawy oraz posiekaną pietruszkę. Wszystko mieszamy razem.

Smacznego!

Gruzińska sałatka z czerwonej fasoli

Pyszności, które czają się w książce Olii Hercules Mamuszka, są nie od opisania. Mam ją od kilku lat ale dopiero teraz sięgnęłam po przepisy i jestem nimi tak zachwycona, że muszę się nimi podzielić. Na pierwszy ogień najprostsza sałatka świata. Pamiętajcie im mniej składników, im prościej zrobione danie, tym smaczniejszy posiłek.

Składniki:

1/4 łyżeczki nasion kozieradki

1 łyżeczka nasion kolendry

1 łyżeczka nasion kopru włoskiego

3 łyżki oleju

1 cebula pokrojona w plasterki

1 puszka czerwonej fasoli

1 łyżeczka octu z sherry

1/2 łyżeczka cukru

garść posiekanej natki pietruszki lub kolendry

1 łyżka posiekanego koperku

sól i pieprz

Na suchą patelnię wrzucamy nasiona kozieradki, kopru włoskiego i kolendry. Od czasu do czasu poruszając patelnią prażymy je przez około dwie minuty aż nasiona wydadzą aromat. Przesypujemy je do moździerza lub młynka i ucieramy.

Do połowy oleju dodajemy utarte nasiona, sherry, sól i pieprz (szczypta) i mieszamy razem.

Na patelnię wlewamy połowę oleju i pokrojoną cebulę. Na małym ogniu opiekamy ją przez 10 minut aż stanie się miękka i rumiana. Dodajemy fasolę, olej z nasionami i posiekaną pietruszkę z koperkiem. Mieszamy wszystko dokładnie i przez kilka minut trzymamy na ogniu.

Można jeść na zimno i na ciepło.

Smacznego!

Szybka pomidorowa z fetą

Masz rosół ale już nie chce Ci się go jeść? To może pomidorowa? Jak co poniedziałek w wielu polskich domach. Dziś w stylu bardzo prostym i smakowitym. Jak zwykle u mnie.

Składniki:

2 szklanki bulionu

1 puszka pomidorów krojonych

1 ząbek czosnku

1 łyżka masła

3 łyżki sera feta

spora szczypta oregano

sól i pieprz

Na patelni rozgrzewamy masło, dodajemy pomidory w puszce i zgnieciony czosnek. Delikatnie mieszamy, dodajemy zioła, sól i pieprz do smaku. Wszystko wlewamy do gotującego się bulionu. Miksujemy pomidory za pomocą blendera. Na talerz wykładamy ser i wlewamy zupę.

Smacznego!