Jedzenie w Krakowie: Hilo

Wydaje się, że krakowski Kazimierz to przede wszystkim kuchnia żydowska i ostatecznie stojące na każdym wolnym placu food tracki. Jednak jeśli poszukać trochę bardziej i zajrzeć w kolejne drzwi kolejnych kamienic, możemy wpaść na bardzo ciekawe, a przede wszystkim smaczne miejsca. Tym razem trafiłam z moją kulinarną duszą Dżargsem, oraz Magdą O. na ulicę Bożego Ciała do miejsca z hawajskimi bowlami.

Hilo bistro i bar, reklamuje się jako miejsce mieszające smaki wielu kultur zamieszkujących Hawaje. Więc jeśli tak smakuje to miejsce jak na Kazimierzu, to koniecznie muszę tam polecieć. Do wyboru na stół mogą trafić Wam przeróżne miski wypełnione ryżem, mięsem, warzywami i owocami. Na dania główne możecie wybrać steka, Yaki Udon lub ramen. My zdecydowałyśmy się skosztować trzech różnych produktów. Dlatego też na naszym stole wylądowała miska pełna rozmaitych warzyw i mięsa czyli shaka bawl, Yaki udon czyli makaron w sosie ostrygowym z kurczakiem oraz mój wybór czyli pad kra pao – pikantna wieprzowina z warzywami i jajkiem sadzonym na wierzchu.

Gdyby tego było mało kulinarna uczta zaczęła się od pysznych owoców morza i warzyw w tempurze oraz hit nad hity czyli tatar z tuńczyka podany z awokado i mango. Zdecydowanie podczas zajadania się tym daniem z zachwytu trzęsły się nam uszy.

Do zestawu podano trzy lemoniady które orzeźwiły nas w upalny dzień. Zdecydowanie powinnam tam powrócić wkrótce. Albo jeszcze lepiej, po prostu wybrać się na Hawaje. Ale póki bilet jeszcze drogi a zima mobilizuje mnie do wypiekania pierników to koniecznie wróce na Bożego Ciała żeby skosztować coś jescze z tej przerozmaitej kuchni. Was też tam zapraszam. Wpadajcie!

Smacznego!

 

You Might Also Like

No Comments

Leave a Reply