Daily Archives:

2019-01/CET1631sobotaEurope/Warsaw

Tamam Kraków

Mieszkam w Krakowie już kilkanaście lat i nadal z chęcią odkrywam nowe kulinarne miejeca na mapie tego miasta. I chociaż na śniadania zazwyczaj wędruję tylko do kuchni to od czasu do czasu moblizuję się na wyprawę o poranku, by skosztować czegoś nowego. Tym razem z niezawodną Anią zwaną Dżargsem wybrałyśmy się na ulicę Wiślną by skosztować tureckich pomysłów na pierwszy posiłek dnia.

Z czego znacie turecką kuchnie? Bo mnie przede wszystkim kojarzy się z kebabami i pewnie długo musiałabym się zastanwiać co jeszcze można zjeść z tego kraju. Dlatego też poszerzam swoje kulinarne doznania. I tym razem zrobiłam to w bardzo fajnym miejscu.

Deszcz, mróz i przelotny śnieg nie zniechęcił nas do wędrówki i chociaż musiałyśmy poczekać na otwarcie Tamam do godziny 10 to i tak było warto. Wybrałyśmy z listy propozycję śniadaniową dla dwóch osób i grzejąc się gorącą herbatą z opcją ciągłej dolewki czekałyśmy cierpliwie na nasze śniadanie. Po dłuższym czasie na naszym stole zaczęły pojawiać się miseczki pełne smakołyków: twaróg, oliwki zielone i czarne, ser żółty, oliwki w oleju, miód z turecką śmietaną, chałwa z pistacjami, pasta z suszonych pomidorów z lekkim pikantnym posmakiem, kiełbaski, masło orzechowe, dżemy i oczywiście menemen czyli jajecznica z pomidorami i papryką. Do tego zestawu chlebek, który co chwilę uzupełniał się w naszym koszyku.

Możecie też skosztować pysznego jajka zapieczonego z krakowskim obwarzanku. Ta idealna fuzja smaków zapeni wam pełny żołądek i uśmiecha na resztę dnia.

Początkowo myślałam, że porcja nie jest zbyt duża jak na naszą głodną dwójkę, ale szybko okazało się, że kosztowanie po kawałku wszystkich frykasów napchało nasze brzuchy do syta. A ponieważ aura na zewnątrz nie zachęcała do spacerów postanowiłyśmy leniwie spędzić czas przy stole i cierpliwie zjeść wszystko co się na nim pojawiło.

 

Lokal sam w sobie jest malutki i jeśli chciecie wybrać się tam większą kipą warto przyjść zaraz po otwarciu. Półka z winami i opcja popołudniowych przekąsek także zachęcała na dłuższe posiedzenie w Tamam. Stwierdziłyśmy jednak, że wpadniemy tam jeszcze raz w innym terminie. Za dużo tam smacznych rzeczy, by wdepnąć tam tylko raz.

 

Co zachęca? Przystępna cena, za podwójne śniadanie zapłacicie 30 złotych w cenie których będzie dolewka herbaty i dostawa chleba na okrągło. Na plus trzeba też zaliczyć przyjemną salę z ładnymi dodatkami na ścianach oraz wygodne fotele. I chociaż miejsca jest mało, warto usiąść bliżej siebie i porozmawiać. Czysto, smacznie i przyjemnie spędzicie tam czas! Polecam.

Tamam Cafe&Restaurant, Wiślna 5, Kraków

Szakszuka

Szakszuka, czyli bałagan. W sumie jest to potrawa do której możecie wrzucić wszystko co wam się podoba. Oczywiście ta klasyczna to pomidory, cebula, kumin, jajka i papryka. Ale żeby mnie się nie znudziło wielokrotnie robię sobie własnie bałagan na patelni. Czasem dorzucam fasolę, czasem, szpinak czy ser. Innym razem zupelnie łamiąc zasady koszerności tej potrawy przygotowuję ją na kiełbasce (najlepiej wychodzi na śląskiej) i pozwalam sobie poszaleć. Wy też sobie pozwólcie. A jeśli nie macie pomysłu, to zapraszam na kompilację różnych szakszuk: (kliknij w nazwę lub zdjęcie)

Klasyczna 

 

Z brokułami i fetą 

 

Z cieciorką i szpinakiem 

 

Z kalafiorem