Monthly Archives:

Styczeń 2019

Śniadanie w Krakowie: Massolit Cooks

Jak ciężko zjeść śniadanie na mieście wie chyba każdy kto błąkał się po Krakowie w poszukiwaniu pustego stolika w lokalach. Szczególnie kiedy temperatury spdają znacznie poniżej zera, taka wyprawa może okazać się wielkim wyzwaniem. Na szczęście od czasu do czasu można trafić na kilka krzeseł, które chętnie ugoszczą zziębniętych i głodnych amatorów pysznego jedzenia.

Raj dla wszystkich którzy chcą zjeść śniadanie bez zapachu kiełbasy i boczku unoszącego się w powietrzu. Przy ulicy Józefa, na krakowskim Kazimierzu Massolit Cooks prezentuje bogatą formę śniadaniową. Jajecznica? Tofucznica? A może miska pełna komosy ryżowej i warzyw z jajkiem sadzonym na wierzchu? Wybrane danie z dodatkiem pysznej kawy za jedyne 20 złotych w zestawie. Woda z rozmarynem i cytryną gratis.

Do jajecznicy dostaniecie hummus i pyszną pikantną sałatkę z pomidorami. Kromki chleba do każdego dania, no chyba że zamówicie jogurt z owocami. Zdecydowanie muszę udać się tam szkosztować nie tylko opcje śniadaniowe. Kto wie co jeszcze czai się w potencjale tego lokalu.

Lokal oferuje kilka stolików, które w zupełności pomieszczą większą grupę łakomczuchów. Jeśli udacie się tam w porze bardziej południowej zamiast śniadania możecie zamówić obwarzanek, ciastko lub kanapki. Ciekawy wystrój sprawia, że bardzo miło spędza się tam czas nie tylko w gronie znajomych ale też możecie przycupnąć tam na kawę i popracować z laptopem na stoliku.

Polecam wybrać się na pyszny początek dnia do Massolit Cooks, nie tylko na śniadanie!

Tortilla z hummusem i warzywami

Idealna opcja na wizytę gości w karnawałowym szaleństwie. Albo na przekąskę do pracy. Jakbyście nie wykorzystali tego przepisu, powinno smakować wybornie. Jak zwykle robi możecie zrobić ten przepis szybko i sprawnie, a potem już delktować się tylko smakiem. I cieszyć oko razem z żołądkiem. Do tego przepisu możecie wykorzystać hummus, który podpowiadam jak zrobić domowymi sposobami tutaj (KLIKNIJ)

 

 

Składniki:

1 cukinia

5 suszonych pomidorów z oleju

200 g hummusu

1 awokado

2 łyżki siekanej pietruszki

czosnek

4 łyżki oliwy

sól

pieprz

5 placków tortilla

Cukinię kroimy na bardzo cienkie plasterki i grilujemy na patelni. W miseczce mieszamy oliwę, czosnek i szczyptę soli i pieprzu. Dodajemy zgnieciony czosnek i mieszamy. Gotową oliwą smarujemy zgrillowane warzywa. Awokado wyciągamy z łupiny i kroimy na cienkie plasterki.

Placki smarujemy hummusem, układamy na jednym brzegu cukinię, awokado, pokrojone suszone pomidory i pietruszkę. Zawijamy w rulon i tniemy na kawałki grubości centymetra i wbijamy w każdy kawałek wykałaczkę.

Smacznego!

Sałatka tabbouleh

Każdy z nas przeszukując internet w poszukiwniu sałtaki patrzy na jedną podstawową rzecz: żeby przygotowywało się ją szybko i sprawnie. Do takich przepisów zdecydowanie należeć będzie sałatka tabbouleh, która w zasadzie sama się robi. No dobra trochę trzeba pokroić warzyw. Ale i tak jest szybko. I prosto

Składniki:

1 szklanka kuskusu

2 łyżki siekanej natki pietruszki

1 mała cebula

2 pomidory

1 mały zielony ogórek

1 łyżka pestek granatu

2 łyżki oliwy

2 łyżki soku z cytryny

1 łyżka posiekanej mięty

sól

pieprz

Kuskus wsypujemy do miski, pomidory obieramy ze skórki tak samo jak ogórka i kroimy na małe kawałki. Wszystko mieszamy z kuskusem. Dodajemy drobno posiekaną natkę pietruszki, posiakaną cebulę i miętę. Kuskus będzie nasiąkał sokiem z warzyw. Na koniec dodajemy sok z cytryny, oliwę i doprawiamy wszystko solą i pieprzem do smaku. Posypujemy pestkami granatu.

Sałatka najlepiej smakuje po paru godzinach, kiedy wszystkie składniki dokładnie się z sobą połączą.

Smacznego!

English Breakfast

Obok szakszuki, angielskie śniadanie jest sycącą alternatywą na dobre rozpoczęcie dnia. Chociaż przygotowanie takiego zestawu zabiera trochę czasu i wymaga dobrej organizacji, żeby wszystkie składniki trafiły na czas ciepłe na talerz, to warto się troche wygimnastykować przy kuchence. Dziś skórcona wersja, dla tych zabieganych i z mniejszą cierpliwością do patelni.

Podane składniki na jedną osobę:

1 jajko

1 mała kiełbasa śląska

4 pieczarki

3 pomidorki koktajlowe

5 łyżek fasoli w pomidorowej zalewie

sól i pieprz

1 łyżka masła

Prawdziwie angielskie śniadanie zawiera jeszce boczek pieczony na patelni, kaszankę oraz ziemniaczany placek. Ale jeśli wasze żołądki nie są przygotowane na taką porcję, moja wersja w zupełności was nasyci.

W rondlu podgrzewamy na małym ogniu fasolkę dodając szczyptę pieprzu do smaku. Na patelni podgrzewamy pociętą w centymetrowe plastry kiełbasę, na wytapiającym się tłuszczu możemy podsmażyć pokrojone w cienkie plasterki pieczarki (lub dodać łyżkę oleju). Pieczarki doprawiamy solą i pieprzem. Na rozgrzaną patelnię dodajemy masło i smażymy jajko sadzone, doprawiając solą. Na koniec na patelnię wrzucamy przekrojone na pół pomidorki i podgrewamy je przez około minutę. Wszystko podajemy razem z gorącą kawą lub po angielsku z herbatą z mlekiem.

Smacznego!

Zielone gorszki z miętą

Zastanawialiście się kiedyś nad tym, że w przeciętnym polskim domu do obiadu je się zazwyczaj surówki warzywne, od czasu do czasu kapustę lub szpinak z pomidorami? No dobra, jak ktoś ma babcię, to zajada pewnie jeszcze marchewkę z groszkiem. Ja akurat tego w dzieciństwie nie zjadłam za dużo i może dlatego mam niedosyt groszku. Bo marchewkę wcinałam każdego dnia, tyle że surową. Postanowiłam więc przygotować zupełnie zieloną alternatywę dla szpinaku. Dodatek, który idealnie sprawdzi się i do mięsa i do ryb i do warzywnych kotelcików, a jego przygotowanie zajmie wam raptem 10 minut.

Skłdniki:

250 g zielonego groszku – mrożonego

250 g zielonej fasolki szparagowej – mrożonej

2 łyżki siekanych liści mięty

2 szklanki bulionu

3 łyżki soku z cytryny

1 łyżka jogortu naturalnego

szczypta pieprzu

Fasolkę szparagową gotujemy w bulionie przez około 5-7 minut, aż zmięknie (ale nie powinna się rogotować) na koniec gotowania wrzucamy groszek i gotujemy około minuty. Odcedzamy warzywa. W misce mieszamy je z jogurtem, sokiem z cytryny oraz posiekaną miętą. Doprawiamy pieprzem do smaku.

Proste, prawda?

Smacznego!

 

Yorkshire pudding

Pierwszy raz oczywiście widziałam te urocze maleństwa u Jamiego Olivera, potem jadłam je w Anglii, potem zrobiłam je sama a teraz powiem Wam jak się je robi. Możecie przygotowac yorkshire pudding jako dodatek do mięs, przystawkę, przekąskę lub dodając odrobine cukru jako deser. Myślę, że za jakiś czas przedstawię inne możliwości wykorzystania ich w codziennym jadłospisie. Tymczasem wersj podstawowa. Z podanych proporcji powstaje 12 sztuk.

Składniki: 

1,5 szklanki mąki pszennej

3/4 szklanki mleka

3 jajka

szczypta soli

0,5 szklanki wody gazowanej

olej

forma do muffinek lub kokilki do zapiekania

Nagrzewamy piekarnik na 220 stopni Celcjusza.

Mleko mieszamy z jajkami i szczyptą soli. Dodajemy przesianą mąkę i dolewamy wody. Mieszamy ciasto tak, by nie pozostała w nim żadna grudka. W foremce do muffinek lub w kokilkach wlewamy po łyżce oleju. Wkładamy je do nagrzanego piekarnika i podgrzewamy olej przez minimum pięć do siedmiu minut. Bardzo ostrożnie wyciągamy formę i wlewamy do niej gotowe ciasto. Powinno sięgać do połowy wysokości.

Pieczemy przez około 20-25 minut. W niektórych babeczkach może zamknąć się odrobinę wierzch ale w środku zgromadzi się olej, dlatego należy bardzo uważać przekładając je z formy by sie nie oparzyć. Można jeść je na zimno lub ciepło.

Smanczego!

Makaron z tuńczykiem i oliwkami

Jeśli macie ochotę na szybki i smaczny makaron, przy którym nie za bardzo chcecie się napracować, to ten przepis sprawdzi się idealnie. Gotowanie może być przyjemne, szczególnie jeśli zmywania po tej czynności nie będzie za dużo. No dobra, patelnie trzeba będzie wyszorować, ale z pełnym brzuchem to będzie sama przyjemność.

Składniki:

podane proporcje na 2 osoby

1 puszka tuńczyka w oleju

1 puszka pomidorów krojonych

1 łyżka siekanej natki pietruszki

20 zielonych oliwek

2 ząbki czosnku

sól i pieprz

makaron spaghetti (w zależności ile jesteście w stanie zjeść) ok 150g

Makaron gotujemy w lekko osolonej wodzie. W tym czasie na patelni rozgrzewamy tuńczyka razem z olejem który jest w puszce, dodajemy zgnieciony ząbek czosnku i delikatnie podsmażamy, dokładamy pomidory krojone. Doprawiamy solą i pieprzem. Oliwki kroimy na pół i wrzucamy do sosu. Na koniec posypujemy wszystko posiekaną natką pietruszki i dodajemy do odcedzonego makaronu.

Smacznego!

cof

Tamam Kraków

Mieszkam w Krakowie już kilkanaście lat i nadal z chęcią odkrywam nowe kulinarne miejeca na mapie tego miasta. I chociaż na śniadania zazwyczaj wędruję tylko do kuchni to od czasu do czasu moblizuję się na wyprawę o poranku, by skosztować czegoś nowego. Tym razem z niezawodną Anią zwaną Dżargsem wybrałyśmy się na ulicę Wiślną by skosztować tureckich pomysłów na pierwszy posiłek dnia.

Z czego znacie turecką kuchnie? Bo mnie przede wszystkim kojarzy się z kebabami i pewnie długo musiałabym się zastanwiać co jeszcze można zjeść z tego kraju. Dlatego też poszerzam swoje kulinarne doznania. I tym razem zrobiłam to w bardzo fajnym miejscu.

Deszcz, mróz i przelotny śnieg nie zniechęcił nas do wędrówki i chociaż musiałyśmy poczekać na otwarcie Tamam do godziny 10 to i tak było warto. Wybrałyśmy z listy propozycję śniadaniową dla dwóch osób i grzejąc się gorącą herbatą z opcją ciągłej dolewki czekałyśmy cierpliwie na nasze śniadanie. Po dłuższym czasie na naszym stole zaczęły pojawiać się miseczki pełne smakołyków: twaróg, oliwki zielone i czarne, ser żółty, oliwki w oleju, miód z turecką śmietaną, chałwa z pistacjami, pasta z suszonych pomidorów z lekkim pikantnym posmakiem, kiełbaski, masło orzechowe, dżemy i oczywiście menemen czyli jajecznica z pomidorami i papryką. Do tego zestawu chlebek, który co chwilę uzupełniał się w naszym koszyku.

Możecie też skosztować pysznego jajka zapieczonego z krakowskim obwarzanku. Ta idealna fuzja smaków zapeni wam pełny żołądek i uśmiecha na resztę dnia.

Początkowo myślałam, że porcja nie jest zbyt duża jak na naszą głodną dwójkę, ale szybko okazało się, że kosztowanie po kawałku wszystkich frykasów napchało nasze brzuchy do syta. A ponieważ aura na zewnątrz nie zachęcała do spacerów postanowiłyśmy leniwie spędzić czas przy stole i cierpliwie zjeść wszystko co się na nim pojawiło.

 

Lokal sam w sobie jest malutki i jeśli chciecie wybrać się tam większą kipą warto przyjść zaraz po otwarciu. Półka z winami i opcja popołudniowych przekąsek także zachęcała na dłuższe posiedzenie w Tamam. Stwierdziłyśmy jednak, że wpadniemy tam jeszcze raz w innym terminie. Za dużo tam smacznych rzeczy, by wdepnąć tam tylko raz.

 

Co zachęca? Przystępna cena, za podwójne śniadanie zapłacicie 30 złotych w cenie których będzie dolewka herbaty i dostawa chleba na okrągło. Na plus trzeba też zaliczyć przyjemną salę z ładnymi dodatkami na ścianach oraz wygodne fotele. I chociaż miejsca jest mało, warto usiąść bliżej siebie i porozmawiać. Czysto, smacznie i przyjemnie spędzicie tam czas! Polecam.

Tamam Cafe&Restaurant, Wiślna 5, Kraków

Szakszuka

Szakszuka, czyli bałagan. W sumie jest to potrawa do której możecie wrzucić wszystko co wam się podoba. Oczywiście ta klasyczna to pomidory, cebula, kumin, jajka i papryka. Ale żeby mnie się nie znudziło wielokrotnie robię sobie własnie bałagan na patelni. Czasem dorzucam fasolę, czasem, szpinak czy ser. Innym razem zupelnie łamiąc zasady koszerności tej potrawy przygotowuję ją na kiełbasce (najlepiej wychodzi na śląskiej) i pozwalam sobie poszaleć. Wy też sobie pozwólcie. A jeśli nie macie pomysłu, to zapraszam na kompilację różnych szakszuk: (kliknij w nazwę lub zdjęcie)

Klasyczna 

 

Z brokułami i fetą 

 

Z cieciorką i szpinakiem 

 

Z kalafiorem 

 

Tarta z jabłkami

Szybko i bezboleśnie możecie zrobić sobie slodką przekąskę. Wystarczy kilka składników i odrobina czasu, dokładnie 30 minut, a może nawet mniej i na wasz stół wjedzie pyszna tarta z jabłkami.

Składniki:

350 g ciasta francuskiego

2 jabłka

1 żółtko

2 łyżki miodu

3 łyżki cukru pudru

Piekarnik nagrzewamy do 210 stopni

Ciasto francuskie rozwałkowujemy. Jabłka obieramy i kroimy w bardzo cienkie półplasterki, owoce układamy na cieście zostawiając około pół centymetra z każdego boku. Zółtko delikatnie rozmącamy i smarujemy nim wolną przestrzeń na cieście. Na koniec owoce posypujemy przesianym cukrem pudrem.

 

Pieczemy przez około 25 minut (mój piekarnik jest dość stary, więc skontorlujcie po 15 minutach czy ciasto nie jest już wystarczająco rumiane) Po upieczeniu wyjmujemy ciasto z piekarnika i smarujemy owoce miodem.

Ciasto najlepiej smakuje na ciepło, ale prawda jest taka, że zimne także jest wyborne. Smacznego!