PoznaJemy

Warsztaty kuchni żydowskiej – Dzień II

Drugi dzień warsztatów w Hevre w ramach Festiwalu Kultury Żydowskiej w Krakowie minął oczywiście smacznie. Nie mogło być inaczej, skoro w programie poza ustalonymi wcześniej daniami udało się szefowi Moshe Basson wcisnąć kilka pysznych przekąsek.

Na początek w ramach degustacji przygotowaliśmy babaganoush czyli pastę z bakłażana, przygotowana na ciepło przez szefa w stylu jego jerozolimskiej restauracji. Dodatkiem, który zaskoczył nas wszystkich w tym daniu były pestki granata. Dzięki szefowi wiemy już jak poprawnie obrać granat a także jak idealnie przygotować kasze bulgur. Ta druga umiejętność przydała sie nam przy tworzeniu sałatki tabbouleh, do której ochoczo siekałam miętę. I chociaż Ania nie zjadła jej zbyt wiele, bo posiadała też tonę pietruszki, ja chętnie dojadłam jej porcję.

Potem przyszedł czas na kolejną wesję maqluby, tym razem z rybą i ciecierzycą. Przygotowanie tej potrawy nie zajęło nam dokładnie tyle czasu byśmy mogli dowiedzieć się kilku ciekawych historii z kuchennej historii Moshe oraz nauczyć się jak pozbyć sie zapachu cebuli z dłoni.

Niestety ta sztuczka nie działa na czosnek, którego kilkanaście ząbków siekałam do szpinaku rozgrzanego na patelni z olwą, gdy w tym czasie Ania śledziła wyniki mistrzowskich meczy. Nie uszło to uwadze szefa, dlatego też za karę moja współwarsztatowiczka robiła hummus w moździerzu. Na szczęscie był on tak dobry, że każdy wybaczył jej brak chwilowej uwagi.

Już miałyśmy wychodzić, gdy nagle okazało się, że przygotowano dla nas również deser w postaci ciasta basbousa, które polane zostało obficie sosem tahini. Oczywiście nie mogło obejść się bez degustacji. Wyszłyśmy więc parę gramów cięższe na krakowski Kazimierz.

 

You Might Also Like

2 komentarze

  • Reply
    Taraszka
    2018-06/CEST1130środaEurope/Warsaw at 10:11

    Piękne zdjęcia!!! 🙂

    • Reply
      Madzik
      2018-06/CEST5330środaEurope/Warsaw at 21:53

      Dziękuję 🙂

    Leave a Reply