Daily Archives:

2014-11/CEST1130sobotaEurope/Warsaw

Leniwy weekend

Lubię takie dni. W końcu nie trzeba zbierać się ciemnym porankiem do pracy, można pospać trochę dłużej, bezkarnie pić długo kawę. Ogarniać się powoli i chociaż obowiązki piętrzą się same, to przecież dzień jest długi i można więcej dziś zrobić. Wykorzystuję to więc i działam wolniej, swobodniej. Mogę wszystko rozciągnąć w czasie. Jest miejsce na zakupy, na sen, na kawę, na dobrą książkę i oczywiście pichcenie i pisanie postów.
W ten weekend, kiedy to ani słońca ani śniegu, spędzanie czasu w domu jest idealnym pomysłem. Można na chwilkę zatrzymać się. I zastanowić nad nadchodzącym tygodniem. A przede wszystkim odpocząć. Czyż to nie brzmi idealnie? 
Na śniadanie kawa i pyszna chałka, obsypana kruszonką, z dobrym miodem lub dżemikiem. Idealne leniwe weekendowe śniadanie. Niewiele więcej potrzeba mi do szczęścia.
Popołudnie to oczywiście obiad, a potem odpoczynek przy książce. Dziś u mnie na zmianę kucharska Jerozolima, bo nie mogę się oderwać od czytania (tak można czytać książki kulinarne bez wykonywania przepisów!) oraz „Korea Północna; tajna misja w kraju wielkiego blefu” Johna Sweeneya, bo odkąd przeczytałam „Światu nie mamy czego zazdrościć” B. Demick nie mogę oderwać się od tego tematu.
Żeby nie było zbyt cieżko na sercu po lekturze trzeba obejrzeć dobry film. Na dziś po raz kolejny zajrzę co słychać u hobbitów, bo wzięło mnie na Władcę Pierścieni. Szkoda, że nikt dobrze nie nagrał Wiedźmina, bo na weekendowy wieczór byłby idealnym rozwiązaniem…a zaraz…przecież mam książki Sapkowskiego. Uratowana!

Tyle książek jeszcze na mnie czeka, tyle filmów, tyle przepisów, tyle dań, tak duża ilość rzeczy do zrobienia. Że dziś oddam się tym najprzyjemniejszym. I z uśmiechem na ustach będę robić to co lubię najbardziej.

A jak znudzi mi się odpoczywanie, to zaczerpnę trochę dobrego humoru ze zdjęć z mojej ostatniej wyprawy do Ojcowa. Bo było pięknie. Jeszcze udało się uchwycić to słońce, te kolory na zdjęciach. Teraz zostaje czekanie na piękną białą zimę. Też lubię i wypatruję jej z niecierpliwością. A póki co jest weekend. Cieszmy się z tego co mamy tu i teraz.

Dobrego dnia!